Miejskie liceum? Władze Kraśnika wracają do pomysłu stworzenia takiej szkoły

Edukacja
Czcionka

To już drugie podejście do tego tematu. Pierwsze było za czasów burmistrza Mirosława Włodarczyka, który chciał stworzyć kilkuoddziałowe liceum w budynku Publicznego Gimnazjum nr 1. Wówczas Powiat Kraśnicki, w którego kompetencji jest prowadzenie szkół ponadpodstawowych, nie wyraził na to zgody. Jak będzie teraz?

Dlaczego miasto wraca do tego pomysłu? W przyszłym roku szkolnym do liceów pójdą ostatnie roczniki gimnazjalistów oraz pierwsze ósmoklasistów i w szkołach średnich może być problem, by wszystkich chętnych pomieścić w wybranych przez nich szkołach.

"W roku szkolnym 2018/19 do klas VIII szkół podstawowych prowadzonych i dotowanych przez gminę Miasto Kraśnik uczęszcza 337 uczniów, natomiast do klas III gimnazjów uczęszcza 302 uczniów. Zważywszy na zwiększoną liczbę absolwentów, którzy w czerwcu 2019 roku ukończą szkołę podstawową i gimnazjum, w celu zapewnienia dogodnych warunków do kontynuacji nauki oraz wspierając Powiat Kraśnicki w wypełnianiu postawionego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej zadania, tj. konieczności zapewnienia miejsca wszystkim absolwentom, zaistniała konieczność utworzenia liceum ogólnokształcącego prowadzonego przez gminę Miasto Kraśnik" - czytamy w uzasadnieniu projektu uchwały Rady Miasta w sprawie porozumienia  z powiatem o prowadzeniu liceum.

Wg planów władz miasta nowe liceum byłoby niewielką, 2-3 klasową szkołą. Mieściłoby się w budynku przy ul. Popiełuszki, gdzie obecnie wygasa gimnazjum i uczą się starsi uczniowie SP 5.

Miasto ma  jeszcze jeden ważny powód, by takie liceum stworzyć. W związku z likwidacją gimnazjów pracę może stracić wielu nauczycieli. To ich chciałoby miasto zagospodarować w nowej szkole.

- Gmina Miasto Kraśnik dysponuje [...] wykwalifikowaną, doświadczoną kadrą pedagogiczną w przeważającej większości posiadającą stopień nauczyciela dyplomowanego - uzasadniają miejscy urzędnicy.

By takie liceum mogło powstać, miasto musi podpisać odpowiednie porozumienie z powiatem. Dwa lata temu Rada Powiatu Kraśnickiego powiedziała takiej inicjatywie "nie". Starosta uważa, że tak będzie i tym razem.

- O pomyśle tworzenia miejskiego liceum wiem, bo rozmawiałem na ten temat z panem Krzysztofem Babiszem, ale absolutnie zgody na coś takiego powiatu nie będzie. Sugerowałem, że jeżeli już, to w oparciu o szkołę społeczną można coś tworzyć. Ja wiem, że to jest próba ucieczki od  problemów kadrowych, które mogą się pojawić w związku z likwidacją gimnazjów. Szkoły powiatowe nie zamykają się na nauczycieli gimnazjów, ale z drugiej strony musimy myśleć też o naszych nauczycielach – mówi starosta kraśnicki Krzysztof Staruch. - To temat nienowy, poprzednim razem była opinia negatywna Rady Powiatu Kraśnickiego, i myślę, że teraz będzie podobnie. Szkoły prowadzone przez Powiat Kraśnicki są w stanie zapewnić wszechstronną edukację na dobrym poziomie. Mamy zaproponowane takie rozszerzenia, takie dodatkowe zajęcia, łącznie z zagranicznymi praktykami, że każdy młody człowiek z pewnością może z nich coś wybrać. Nie możemy sobie nawzajem wrzucać gorącego kartofla do ogródka – dodaje starosta kraśnicki.

Uchwała w sprawie porozumienia pojawi się najprawdopodobniej w programie sesji Rady Miasta, która odbędzie się pod koniec stycznia. Bardzo prawdopodobne, że kraśniccy radni ją przyjmą. Potem będzie czas na powiat. Jaką decyzję podejmą radni powiatowi? Czytając wypowiedź starosty można wywnioskować, że będzie trudno o pozytywną opinię w tej sprawie.

 

Na zdjęciu budynek wygaszanego gimnazjum, obecnie Szkoły Podstawowej nr 5, w której miałby się mieścić miejski ogólniak.