Protest rodziców w Bobach Kolonii

Edukacja
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Po ostatniej decyzji Rady Miejskiej w Urzędowie, która podjęła uchwałę intencyjną o zamiarze likwidacji placówki oświatowej w Bobach-Kolonii jest duże niezadowolenie. Aby je wyrazić w dniu 17 lutego na placu szkolnym zebrali się mieszkańcy okolicznych miejscowości i zaprotestowali przeciwko decyzji radnych.

Wśród około 100 protestujących znaleźli się zarówno rodzice dzieci uczących się w szkole, jak i osoby w podeszłym już wieku.

- Nie mogę pogodzić się z taką decyzją radnych, bo sam osobiście pracowałem przy budowie naszej szkoły – mówił jeden z protestujących mieszkańców – Tu wykształciły się moje dzieci i serce mnie boli, że moja trzyletnia wnuczka może być pozbawiona tej szansy. Na takie coś nie ma mojej zgody.

Mieszkańcy podkreślali, że budynek szkoły który powstał w latach 1958-1962, powstawał głównie w czynie społecznym. Wspólny cel bardzo integrował lokalną społeczność, a obecnie szkoła pełni funkcję nie tylko oświatową ale też i kulturalną.

- Sami, bez niczyjej pomocy budowaliśmy ten budynek, woziliśmy furmankami cegłę z Kraśnika, mobilizowaliśmy się wzajemnie, bo łatwo nie było. – wspomina pan Andrzej – Robiliśmy to, poświęcaliśmy swój czas, aby dzieci i wnuki miały szkołę blisko domów. Proszę się nie dziwić, że nie możemy obojętnie patrzeć jak urzędowska władza chce pozbawić nasze dzieci szkoły.

 

 

Oczywiście jedynym powodem dla którego Rada Miejska w Urzędowie podjęła taką decyzję były względy finansowe. Gmina Urzędów zadłużona jest na blisko 13 mln zł i nie stać jej na prowadzenie wszystkich siedmiu placówek szkolnych. W związku z tym zaplanowano likwidację placówek w Bobach-Kolonii, Moniakach, Bęczynie i Rankowskim. Finansowe argumenty nie trafiają do rodziców z Bobów.

- Tłumaczenie władzy, że dokładają dużo do szkół i trzeba je stopniowo likwidować nie trzyma się kupy, bo zaczynają od szkoły która najmniej gminę kosztuje. Skoro tak, to niech zaczną od szkoły w Urzędowie, bo tam jest najwięcej dokładanych wspólnych, budżetowych pieniędzy, albo też szkołę w Skorczycach, która również była do likwidacji. Ją uratowali, a tam dokładanych jest ponad dwa razy więcej pieniędzy niż do naszej szkoły. Gdzie tu więc logika? Gdzie te oszczędności?– pyta inny z protestujących.

 

 

Do szkoły uczęszcza 86 uczniów, ich rodzice nie wyobrażają sobie, aby szkoły tu nie było. Podkreślają, że ich placówka jest najlepszą w gminie Urzędów.

- W ciągu ostatnich piętnastu lat dwanaście razy nasza szkoła miała najlepszy wynik z egzaminów zewnętrznych – mówi jeden z rodziców – to pokazuje jak bardzo nasi nauczyciele angażują się w swoją pracę. I teraz władza chce im w ten sposób dziękować pozbawiając zatrudnienia?

  

 

Jedną z możliwości jaką mają rodzice i nauczyciele, co podkreślają zwolennicy likwidacji samorządowych szkół, jest powołanie stowarzyszenia, które poprowadzi dalszą edukację.

- Były głosy, że są podobno chętni rodzice aby założyć tu stowarzyszenie. Być może władze znalazły jakieś pojedyncze osoby, które coś takiego deklarowały ale dziś widać, że większość rodziców przyszła protestować. Możemy powiedzieć, że nie zgadzamy się na takie rozwiązanie - mówi przedstawiciel Rady Rodziców - Szkoła stowarzyszeniowa ma bardzo niepewną przyszłość, a dzieci potrzebują stabilizacji i spokoju, by poświęcić się nauce. Spotykaliśmy się z przedstawicielami kuratorium, którzy ze zrozumieniem przyjęli nasze argumenty i z nadzieją czekamy na ich decyzję.

Do likwidacji szkoły potrzebna jest zgoda kuratora, którego decyzja jest wiążąca dla władz gminy. Jeśli będzie ona pozytywna to szkoła zostanie zlikwidowana a jeśli kurator  sprzeciwi się planom likwidacji to przez najbliższy rok w działalności szkoły w Bobach nic się nie zmieni. Wymagane dokumenty trafiły już do Lubelskiego Kuratora Oświaty, który w terminie 30 dni od ich złożenia podejmie ostateczną decyzję.