• Żabka
  • Leasing team

Historia nieśmiertelnika odnalezionego w Holandii z kraśnickim wątkiem

Historia
Czcionka

Mieszkająca w Holandii Polka Katarzyna Sztuka, która prowadzi poszukiwania z wykorzystaniem wykrywacza metalu, w pobliżu miejscowości Oosterhout odnalazła nieśmiertelnik polskiego żołnierza Jana Siwca. Zainteresowała się nim Dorota Bartosiewicz prowadząca bloga „Ocalić Od Zapomnienia”, opublikowała informację na ten temat i ruszyło "śledztwo". Chodzi o zdobycie informacji o właścicielu znaleziska oraz ewentualnym dotarciu do krewnych Jana Siwca, by im go przekazać. Jeden z tropów prowadził między innymi do powiatu kraśnickiego, a konkretnie gminy Annopol. Trop prawdopodobnie się nie potwierdzi, ale to właśnie w Kraśniku udało się dotrzeć do cennych informacji, które mogą pomóc osiągnąć wyznaczony cel.

Ze wstępnych oględzin wynika, że na odnalezionym nieśmiertelniku znajduje się inskrypcja: „Siwiec Jan 26.12.1906 Poland RZ.KA No.271.2611 France”. Nieśmiertelnik odnaleziony został w Holandii, w lesie w pobliżu miejscowości Oosterhout. Kilka kilometrów od tego miejsca znajduje się polski cmentarz wojenny, na którym jest 30 mogił żołnierzy z 1 Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka. Tego, czy pochowany jest na nim Jan Siwiec, czy może tylko zgubił w tej okolicy swój nieśmiertelnik, początkowo nie było wiadomo.

Prośba o pomoc w poszukiwaniach, która ukazała się na blogu Ocalić Od Zapomnienia, spotkała się z bardzo dużym odzewem. Tylko w ciągu kilku dni informacja wyświetlona została ponad milion razy, a udostępniło ją kilka tysięcy osób. Dzięki temu sprawą tą zainteresowaliśmy się także my.

Trop prowadził do Suchej Wólki

Skupieni wokół bloga pasjonaci szybko przyszli z pomocą. Pojawiła się hipoteza, że żołnierz, do którego należał nieśmiertelnik, pochodził z Suchej Wólki (gm. Annopol). Odnaleziono bowiem akt urodzenia na to nazwisko i ze zgadzającą się datą urodzenia z tą odczytaną z nieśmiertelnika. Wspomniany akt dotyczył Jan Siwca, który urodził się 26 grudnia 1906 roku. Jego rodzicami byli Walenty Siwiec - 36-letni rolnik mieszkający we wsi Sucha Wólka i 36-letnia Marianna z Białków. Świadkami przy spisywaniu aktu urodzenia, którego dokonano w Świeciechowie, byli natomiast Jan Gogul (lat 34) i Wincenty Dziobek (lat 30) – rolnicy zamieszkali w Suchej Wólce. Jego rodzicami chrzestnymi byli Jan Rodak i Julianna Białek.

By sprawdzić ten trop, wyruszyliśmy do Suchej Wólki. Tam z pomocą przyszła nam sołtys Janina Sobolewska. W Suchej Wólce niestety rodziny o tym nazwisku już jednak nie ma. Z informacji, jaką pani sołtys uzyskała od najstarszej mieszkanki miejscowości wynika, że taka rodzina miała przed wojną pole w Suchej Wólce, ale mieszkała w Świeciechowie. Pomoc w zweryfikowaniu tej informacji obiecali nam annopolscy pasjonaci historii ze Stowarzyszenia „Szansa”. Nim do tego jednak doszło, w poszukiwaniach nastąpił nieoczekiwany zwrot.

Wątek 24 Pułku Ułanów

Składając do siebie informacje dotyczące miejsca znalezienia nieśmiertelnika i to, że żołnierz mógł pochodzić z naszego terenu, postanowiliśmy sprawdzić hipotezę, czy nie miał on nic wspólnego z 24 Pułkiem Ułanów, który przed wojną stacjonował w Kraśniku. Pułk po walkach w kampanii wrześniowej przekroczył granicę węgierską, a później żołnierze przedostali się do Francji. Tam, a później w Anglii pułk został odbudowany. Wraz z Dywizją generała Maczka walczył na Froncie Zachodnim.

O pomoc w tej kwestii zwróciliśmy się do kierownika Muzeum Regionalnego w Kraśniku Zdzisława Winklera. Już pierwsze informacje były obiecujące, bo okazało się, że 24 Pułk Ułanów zimę z przełomu 1944 i 1945 roku spędził właśnie w okolicy Oosterhout, czyli tam, gdzie nieśmiertelnik został odnaleziony.

Kwerenda dokumentów wykonana przez kierownika Muzeum przyniosła przełom w poszukiwaniach. Okazało się bowiem, że w pułkowej ewidencji znajduje się Jan Siwiec, z tym że urodzony 6 grudnia 1903 roku w miejscowości Stryszawa w powiecie żywieckim. Służbę wojskową rozpoczął w październiku 1920 roku. Jako ochotnik zgłosił się do 53. Pułku Piechoty Armii Polskiej, a w maju 1921 roku jako ochotnik brał udział w Powstaniu Śląskim. We wrześniu 1921 został wcielony do 48. Pułku Piechoty, a w grudniu 1925 roku przeniesiony do rezerwy. Są informacje, że w kolejnych latach 3 razy brał udział w ćwiczenia rezerwistów. Po raz ostatni 1937 roku.

O jego udziale w Kampanii Wrześniowej w dokumentacji nie ma mowy. Być może był już wtedy za granicą. 1 grudnia 1939 roku, jako emigrant, wcielony został we Francji do 3. Pułku Piechoty, a w czerwcu 1940 do 7 Pułku Piechoty, wraz z którym przedostał się do Anglii. Tam 16 lipca 1940 roku trafił właśnie do 24 Pułku Ułanów. Służbę zakończył w stopniu plutonowego. Ostatnia wzmianka o nim jest taka, że 9 maja 1947 roku został przeniesiony do Ośrodka Demobilizacyjnego nr 2. Z informacji od kierownika Winklera wynika, że trafiali tam przeważnie żołnierze, którzy po zakończeniu służby chcieli wracać do kraju.

Jan Siwiec wspominany jest także w monografii pod tytułem „24 Pułk Ułanów, Zarys Historii 1920-1947” opracowanej przez rtm. Stefana Komornickiego, adiutanta pułku w latach 1943-45, która wydana została Staraniem Koła Pułkowego 24 Pułku Ułanów w Wielkiej Brytanii w 1976 roku w Londynie. W książce tej wspomniane jest, że kpr. Jan Siwiec i kilku innych ułanów otrzymało pochwałę dowódcy pułku za udział w ratowaniu pilota z płonącego angielskiego samolotu, który 27 marca 1942 roku spadł koło Kirkside. Wymieniany jest także jako jeden z kierowców samochodów w pułku.

Czy udało się odnaleźć właściwego człowieka?

Wiele wskazuje na to, że trafiliśmy na trop właściciela nieśmiertelnika, ale pewne wątpliwości pozostają. Wydaje się, że na nieśmiertelniku jednak widnieje 26.12.1906 jako data urodzenia Jana Siwca. Może został popełniony błąd przy jego wybijaniu? Może, jak podpowiada kierownik Winkler, cyfry mogły być przebijane. To że w takich okolicznościach w jednym miejscu pojawiłoby się dwóch ludzi o tym samym nazwisku tylko urodzonych w innych latach, i to w Holandii, Polaków, jest bardzo mało prawdopodobne. Z pewnością jeszcze będziemy do tej sprawy wracać.

A może ktoś z naszych czytelników może pomóc w rozwikłaniu tej zagadki? Informacje, pomysły można kierować do nas lub do pani Doroty prowadzącej blog Ocalić Od Zapomnienia.

 

foto Katarzyna Sztuka, źródło blog Ocalić Od Zapomnienia