Trwa odkrywanie historii kraśnickiego cmentarza parafialnego. Prawdopodobne odbędą się prace ekshumacyjne jednej ze zbiorowych mogił

Historia
Czcionka

Na początku miało chodzić jedynie o folder dotyczący mało znanej, nieopracowanej do tej pory historii cmentarza parafialnego w Kraśniku, który byłby rozdawany w bramie nekropolii. Ten już na zbliżające się Święto Zmarłych będzie gotowy. Okazuje się jednak, że badania prowadzone w związku z tym w archiwach przez pochodzącego z Kraśnika historyka doktora Dominika Szulca będą miały o wiele poważniejszy skutek. Wiele wskazuje na to, że odbędą się prace ekshumacyjne przynajmniej jednej ze zbiorowych mogił znajdujących się na terenie cmentarza.

- Aby poznać historię cmentarza, która w ogóle nie jest opracowana, nie ma o nim prawie nic w literaturze, musiałem podjąć badania w archiwach. Gdy już rozpocząłem kwerendę znalazłem bardzo różne, zaskakujące informacje. Moja praca zaczęła więc ewoluować w kierunku rozpoznania historii tak całego cmentarza, jak również kilku konkretnych mogił, odpowiedzi na pytania kto w nich spoczywa, kto w nich spoczywał, dlaczego spoczywa, a nie został upamiętniony. Mamy kilka mogił, w których pochowane są nie tylko osoby wymienione na pomnikach – mówi dr Dominik Szulc, pracownik Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk.

Jedną z nich może być, trochę zaniedbana kwatera poświęcona członkom Armii Ludowej, Batalionów Chłopskich, PPR-u i partyzantom radzieckim pomordowanym przez hitlerowskiego okupanta.

- Ostateczna decyzja jeszcze nie została podjęta, ale będziemy prawdopodobnie prowadzić badania na tej kwaterze. Kwerenda archiwalna została już na chwilę obecną ukończona, mamy pewne informacje, które chcemy zweryfikować i chyba pozostaje już tylko wbić łopatę w ziemię. Z dokumentów wynika, że tam złożone są szczątki tak naprawdę niewielu partyzantów, a większość to niezidentyfikowane i w nieznanej liczbie osoby cywilne, ofiary hitlerowców - wyjaśnia dr Szulc.

 

 

Drugą z mogił z bardzo ciekawą i zawiłą historią jest ta kojarzona przede wszystkim z Armią Czerwoną.

- To było miejsce masowych egzekucji w czasie II wojny światowej. Tam rozstrzeliwano osoby narodowości polskiej i osoby narodowości żydowskiej, które na miejscu grzebano. Później doszły szczątki żołnierzy z września 1939 roku, których z prowizorycznych mogił ekshumowano i wreszcie faktycznie żołnierzy sowieckich, ale niejako w dwóch rzutach. Pierwszy to byli jeńcy wojenni. Mało kto wie, ale w latach 1941-1942 w dawnych koszarach 24 Pułku Ułanów Niemcy prowadzili obóz jeniecki, w którym było kilkuset jeńców sowieckich. Oni wszyscy zostali zagłodzeni przez Niemców i większość z nich pochowana została właśnie w tej mogile. Następnie w latach 1944-1945 dołożono do nich żołnierzy sowieckich, którzy zmarli z ran i chorób w szpitalu polowym także założonym w koszarach pułkowych. Kiedyś ich mogiła była większa, miała zupełnie inny kształt, a później na jej części założono prywatne pochówki. Tu jest sytuacja podobna trochę do tej na „Łączce” (miejscu pochówku na warszawskich Powązkach osób z podziemia niepodległościowego rozstrzelanych przez komunistyczne organa bezpieczeństwa dod. red.). Pozostaje pytanie, co zrobiono ze szczątkami, gdy likwidowano część pochówków – zastanawia się kraśnicki historyk. 

 

 

Jak przekonuje, tematów do zbadania jest jeszcze więcej. W archiwach znajdują się chociażby zapisy o założonej w XVIII wieku na cmentarzu sekcji cholerycznej, gdzie, przy zachowaniu szczególnej ostrożności, chowano zmarłych podczas epidemii cholery. Nieco dalej w kierunku cegielni, poza terenem ówczesnego cmentarza, znajdowała się z kolei założona w XIX wieku sekcja prawosławna. Były tam groby żołnierzy i urzędników carskich, którzy przyjeżdżali do Kraśnika po upadku powstania styczniowego i tu zmarli.

- Niewiele osób wie też na przykład, że w miejscu obecnego parkingu przy cmentarzu miał zostać wybudowany szpital powiatowy. Na taki genialny pomysł w 1950 roku wpadło starostwo powiatowe i podjęło próbę wywłaszczenia parafii z tego terenu. To się zakończyło niepowodzeniem, ale więcej na ten temat będzie w przygotowywanym folderze o historii cmentarza, który wydany zostanie ze środków Lubelskiego Towarzystwa Genealogicznego i Starostwa Powiatowego w Kraśniku – zapowiada Dominik Szulc.

Będzie on rozdawany bezpłatnie w bramie cmentarza parafialnego w starej dzielnicy Kraśnika w dniach 1 i 2 listopada. Ci, którzy go nie dostaną, będą go mogli w listopadzie odnaleźć także w formie elektronicznej w internecie, między innymi na naszym portalu.

 

Artykuł ten ukazał się w Głosie Kraśnickim z 11 października 2017 r.