Z taką inicjatywą do Rady Miasta zwrócił się jeden z radnych - Hubert Trukan. - Uważam, iż jest to nasza powinność przez szacunek dla osób które tu pracowały i zginęły - mówi radny. Tymczasem w Kraśniku wiedza o tym, że na terenie dzielnicy fabrycznej miasta znajdował się w czasie II wojny światowej obóz jest znikoma.

Niespełna 2 tygodnie temu informowaliśmy i prosiliśmy o pomoc w ustaleniu informacji i dotarciu do krewnych właściciela nieśmiertelnika - polskiego żołnierza z czasów II wojny światowej - odnalezionego przez miłośników historii ze Stowarzyszenia Mieszkańców Gminy Annopol "Szansa". Dziękujemy za bardzo szeroki odzew. Najważniejsza część tej historycznej zagadki została rozwiązana.

Popularne, by nie napisać powszechne nazwisko mojego dzisiejszego bohatera mogło powodować, że pozostał on przez lata postacią niemal lub całkowicie niezauważalną, wręcz anonimową w Kraśniku. Dość stwierdzi, że wciąż mniej o nim wiemy, niż nie wiemy. Jego „rozpoznawalności” z pewnością nie sprzyjała także praca, podjęta daleko poza Kraśnikiem i wymagająca „nie rzucania się w oczy”. Szerzej znamy ją z popularnej serii filmów o agencie Jej Królewskiej Mości Jamesie Bondzie. W polskim wydaniu mit nieuchwytnego agenta wywiadu, choć działającego w zgoła innych „okolicznościach przyrody”, rozpowszechnił kapitan, a następnie major Hans Kloss – „J23”.

Więcej artykułów…