Festiwal Kraśnik Blues Meeting 2017 się nie odbędzie

Kultura i rozrywka
Czcionka

W 2014 roku dzięki staraniom Ireneusza Muszyńskiego i dużemu wsparciu ze strony miasta Kraśnik, po 10 latach przerwy reaktywowany został Kraśnik Blues Meeting. Niestety gdy impreza tak naprawdę zaczynała nabierać rozpędu okazuje się, że jej historia ponownie została przerwana. Jak poinformował w ubiegłym tygodniu dyrektor festiwalu, wspomniany już Ireneusz Muszyński, miasto w tym roku nie jest zainteresowane organizacją tego wydarzenia.

- Chciałbym Wszystkich Państwa z przykrością poinformować, że Ogólnopolski Festiwal Bluesowy KRAŚNIK BLUES MEETING zostaje oficjalnie odwołany z uwagi na niechęć współpracy i współorganizacji przez Dyrektora Centrum Kultury i Promocji w Kraśniku oraz Burmistrza Miasta Kraśnik, a co za tym idzie oczywiście Urzędu Miasta Kraśnik. Alternatywna i jedyna propozycja, którą otrzymałem w dniu dzisiejszym od obecnego Pana Dyrektora Centrum Kultury i Promocji w Kraśniku, po wielu miesiącach wspólnych rozmów, przygotowań i niekończących się zmianach terminów, brzmi następująco: "Festiwal mógłby odbywać się w okresach co dwa lata, a w roku bieżącym Miasto Kraśnik nie jest zainteresowane, gdyż są o wiele ważniejsze Wydarzenia" - napisał w środę 4 stycznia w oświadczeniu, które pojawiło się m.in. na facebookowym profilu imprezy, Ireneusz Muszyński.

  

 

Informacje o tym, że organizacja kolejnej edycji wspomnianej imprezy jest zagrożona docierały do nas od pewnego czasu. Ostatnie sygnały mówiły jednak o tym, że ma ona być wpleciona w obchody 640-lecia istnienia Kraśnika, a muzyczną gwiazdą wydarzenia mogłyby być na przykład "Dżem" lub TSA. Mocno zainteresowany objęciem patronatu nad bluesowy konkursem dla dzieci, który był elementem KBM, był Program 1 Polskiego Radia. Była szansa na jeszcze ciekawszą imprezę i jeszcze większą promocję miasta niż do tej pory. Niestety okazuje się, że i w tej formie festiwal się nie odbędzie.


Zobacz też:
Wysoki poziom konkursów, niesamowite występy gwiazd. Bluesowe święto za nami. Foto, Wideo
Konkurs w ramach KBM 2016 - Dzieci w Kraśniku Śpiewają Bluesa
Trzynaście zespołów powalczy w konkursie w ramach Kraśnik Blues Meeting 2016. Wideo


O komentarz do sprawy poprosiliśmy dyrektora Centrum Kultury i Promocji Wojciecha Gołosia.

- Prowadziliśmy ostatnio rozmowy z Irkiem Muszyńskim w sprawie kolejnej edycji festiwalu, ale niestety nie skończyły się pozytywnym finałem. Sprawa rozbiła się o finanse - powiedział nam Wojciech Gołoś.

Inaczej całą sprawę przedstawia Ireneusz Muszyński.

- Jestem zniesmaczony całą tą sytuacją. Czuję się oszukany. Nie mam tego w zwyczaju, ale bardzo żałuje, że nie nagrywałem rozmów z Mirkiem Włodarczykiem, a już na pewno z Wojtkiem Gołosiem, bo byłoby czarno na białym jak wyglądała sytuacja. Chcąc dobrze przygotować kolejną edycję imprezy spotykałem się i rozmawiałem z nimi kilkukrotnie przez ostatnie pół roku. Gdybym na początku usłyszał, że zmieniła się koncepcja, że miasto nie jest zainteresowane kontynuacją festiwalu, to byłbym zawiedziony, ale pogodziłbym się z tym. A tak za każdym razem była mowa, że robimy festiwal, ale bez konkretów. Przede wszystkim daty kiedy miałby się on odbyć - mówi Ireneusz Muszyński. - Dopiero 14 grudnia w rozmowie telefonicznej dyrektor Centrum poinformował mnie, że nie nie jest zainteresowany festiwalem i jak chcę, to żebym rozmawiał na ten temat z burmistrzem. Burmistrz na moją wiadomość w tej sprawie jednak nie odpowiedział do dnia dzisiejszego. Później, 4 stycznia, była kolejna rozmowa z Wojtkiem Gołosiem o której napisałem już w oświadczeniu. Po niej zapadła decyzja o odwołaniu imprezy - informuje Muszyński.

 

 

Dyrektor festiwalu przekonuje też, że wcale na całej sytuacji nie zaważyły pieniądze.

- Jeśli chodzi o finanse, to wcale nie przesądziły one o odwołaniu imprezy. Choć 16 tys. zł o których mówił burmistrz, czy 25 tys. zł o których podczas jednego ze spotkań przelotem wspomniał dyrektor Gołoś, to śmieszne wydatki w porównaniu do tego, jakie pieniądze miasto przeznacza na inne imprezy. Podejrzewam, że np. Young Festiwal nad zalewem kosztował zdecydowanie więcej. Wracając jednak do kwestii pieniędzy, byłem gotowy na to, że tak jak w ubiegłym roku gro środków trzeba byłoby uzyskać od sponsorów - dodaje dyrektor KBM.

Szkoda, że w ten sposób następuje koniec Kraśnik Blues Meeting. Przyjeżdżali na niego muzycy z wysokiej półki, z roku na rok przybywało też widzów. O festiwalu, a przy okazji o Kraśniku, mówiło się naprawdę w całej Polsce. Były zaproszenia do Kraśnika i relacje z imprezy w mediach, nie tylko lokalnych i regionalnych. 

 

 

Możliwe, że Blues Meeting będzie miał swoją kontynuację, ale już nie u nas.

- Nie miałem jeszcze czasu się nad tym zastanowić, bo cały czas zajmuje się tłumaczeniem zainteresowanym dlaczego musiałem odwołać imprezę w Kraśniku, ale już odezwało kilka miast, które chętnie naszą bluesowa imprezę widziałyby u siebie - mówi Ireneusz Muszyński.

 

materiały filmowe Lubelska.tv i krasnik24.pl