Kofi: Tata raz puścił mi Paktofonikę i od razu mi się spodobało

Kultura i rozrywka
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Utalentowanych młodych ludzi pochodzących z naszego terenu nie brakuje. My zachęcamy tym razem do tego, by posłuchać pochodzącego z Annopola młodego rapera Damiana Kawieckiego, tworzącego pod pseudonimem „Kofi”.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z rapem, kiedy zacząłeś „rymować”?

Szczerze mówiąc nie pamiętam dokładnie kiedy to się zaczęło. Pamiętam, że za dzieciaka (6-7lat) tata puścił mi raz Paktofonike i od razu mi się spodobało pomimo tego, że w większości nie rozumiałem o czym nawijają. Kiedy sam zacząłem rymować? Jakoś pod koniec gimnazjum już co nieco próbowałem się w to bawić. Oficjalny mój pierwszy numer to jednak lato 2015 roku.

Skąd czerpiesz inspiracje do tekstów?

Moją inspiracją jest codzienne życie, sytuacjami z którymi na co dzień się spotykam. Jest jeszcze pewna inspiracja, ale o niej Ci nie opowiem, bo pewnie musiałbyś to ocenzurować.

(Przy okazji ostrzegamy, że prezentowane utwory zawierają niecenzuralne słowa)

Sam tworzysz i teksty i podkład muzyczny?

Teksty naturalnie tworzę sam , a jeśli chodzi o muzykę to współpracuję z ludźmi, którzy się na tym znają.

Masz jakichś muzycznych idoli, wzorujesz się na kimś?

Szczerze mówiąc za dużo by wymieniać. Słucham rapu, który do mnie trafia, z którym się utożsamiam. Wolę nikogo nie wymieniać, bo na prawdę jest ich pełno.

Gdzie nagrywasz swoje kawałki, w warunkach domowych czy w jakimś studiu?

Muzykę nagrywałem u znajomego na strychu, gdzie wbrew pozorom było profesjonalnie przygotowane studio. Ostatnio nagrałem utwór u znajomego w Antwerpii. Również w profesjonalnie przygotowanym studiu, aczkolwiek w warunkach domowych.

Masz już na swoim koncie jakieś występy na żywo, czy na razie to tylko publikacje na YouTube?

Na razie są to tylko publikacje na YT. Nigdy mnie nie ciągnęło na scenę. Zawsze nawijałem, pisałem tylko dla siebie i dla moich przyjaciół, no ale wyszło jak wyszło i zacząłem coś tam publikować. Moi przyjaciele mają mnie już pewnie dosyć czasami, bo zawsze jak coś miałem nowego to starałem się im pochwalić. A naprawdę dużo tego już słyszeli.

 Czy tworzenie muzyki to tylko hobby, czy chciałbyś by stał się sposobem na życie?

Muzyka jest moją zajawką, pasją. Nigdy nie myślałem o tworzeniu muzyki poprzez pryzmat pieniędzy, czy sławy. Jak coś z tego będzie to się nie obrażę, ale nie czas na takie rozmowy. Nie wiążę z tym raczej swojej przyszłości.

Czym zajmujesz się na co dzień?

Aktualnie mieszkam i pracuję w Belgii.

 W twoich utworach przewija się Annopol, Wisła. Czujesz się mocno związany z rodzinną miejscowością?

Pytanie czy czuje się związany z Annopolem uważam za retoryczne. Wszędzie dobrze, ale najlepiej w domu. Tu mam rodzinę i swoich przyjaciół. Stąd pochodzę i czuję się dumny z tego powodu.