Przed tygodniem kiepsko rozpoczęli rundę rewanżowa lubelskiej IV ligi przegrywając w Werbkowicach. Dzisiaj, przed własną publicznością, piłkarze Stali Kraśnik odnieśli pierwsze wiosenne zwycięstwo. Losy spotkania rozstrzygnęły się w drugiej połowie meczu. Kibice zobaczyli podczas niej aż 5 bramek, kilka żółtych i dwie czerwone kartki.

W ostatnich sparingach podczas okresu przygotowawczego przed rundą wiosenną rozgrywek kraśnicka Stal pokazała się z dobrej strony. Podopieczni trenera Daniela Szewca wyjeżdżając na niedzielny mecz do Werbkowic rywala nie lekceważyli, ale mieli nadzieję, że w pierwszym ligowym starciu w tym roku zainkasują 3 punkty. Niestety stało się inaczej.

Przed tygodniem (w piątek 3 marca) uczniowie kraśnickiej Szkoły Podstawowej nr 5, będący jednocześnie zawodnikami MUKS Kraśnik, wzięli udział w wycieczce do Kielc. Czekało tam na nich sporo piłkarskich atrakcji. Najpierw sami mieli okazję zaprezentować się na boisku, a później asystowali ekstraklasowym piłkarzom wychodzącym na mecz oraz oglądali starcie Korony Kielce i Górnika Łęczna.

Piłkarze Stali Kraśnik, którzy już w sobotę zagrają pierwszy ligowy mecz tej wiosny, nie mieli zbyt wielu okazji, by w okresie przygotowawczym grać na naturalnej murawie. Jedyną jak na razie był ubiegłotygodniowy mecz z Tomasovią. Dzisiaj będzie druga. Podopieczni trenera Daniela Szewca zmierzą się z Tęczą Kraśnik, a dodatkową atrakcją będzie to, że spotkanie zostanie rozegrane przy sztucznym oświetleniu.

Derby podobno rządzą się swoimi prawami, ale dzisiaj wyraźnie było widać różnicę dwóch klas rozgrywkowych między obiema drużynami. Mimo że zagrali tylko 2 x 30 minut, to kibice oglądający spotkanie zobaczyli aż 8 bramek. Wszystkie padły łupem piłkarzy Stali Kraśnik.

Więcej artykułów…