Od początku kontrolowali mecz i pokonali lidera. Stal Kraśnik – Hutnik Kraków 2:0

Piłka nożna
Czcionka

Mecz Stali Kraśnik z Hutnikiem Kraków przyciągnął na stadion MOSiR-u kilkusetosobową grupę kibiców. Ci z nich, którzy liczyli na dobrą grę i wygraną gospodarzy, nie zawiedli się. Podopieczni Jarosława Pacholarza zagrali dobrze zarówno w defensywie, jak i w ataku i dzięki temu pokonali liderującego przed tą kolejką spotkań Hutnika Kraków.

Kraśniczanie już w pierwszej minucie spotkania mogli wyjść na prowadzenie. Groźną akcję zainicjował Rafał Król, uruchamiając na prawej stronie boiska Adama Nowaka. Ten dośrodkował w pole karne, ale żaden z jego kolegów nie był w stanie dosięgnąć piłki. Gospodarze na prowadzenie wyszli w 14. minucie. Duży udział w zdobyciu gola miał wspomniany już Nowak, który wpadł z piłką w pole karne, wyłożył ją do Daniela Szewca, a ten pokonał Mateusza Zająca strzegącego krakowskiej bramki.

 

 

W pierwszej połowie spotkania stalowcy jeszcze kilka razy próbowali zaskoczyć bramkarza Hutnika, na bramkę uderzali m.in. Król i Filip Drozd, ale strzały albo były niecelne, albo dobrze interweniował golkiper przyjezdnych. Także on zwycięsko wyszedł z pojedynku sam na sam z bardzo aktywnym dzisiaj Nowakiem. Kilka razy kraśniczanie łapani byli też na pozycji spalonej.

W pierwszych 45 minutach krakowianie w zasadzie nie zagrozili poważniej bramce i Sebastianowi Ciołkowi. Większość ich ataków rozbijała nasza defensywa, a jeśli już Ciołek musiał się wykazać, to robił to bardzo dobrze.

 

 

Mocne wejście kraśniczanie mogli mieć po przerwie. Precyzyjnie w okienko bramki krakowskiej drużyny przymierzył Rafał Król, ale piękną parada popisał się też Zając. W 55. minucie po podaniu od Króla na bramkę gości popędził z kolei Arkadiusz Maj. Niestety, tuż przed oddaniem strzału powstrzymał go jeden z krakowskich obrońców.

W 62. minucie po raz drugi tego dnia na trybunach MOSiR-u wybuchła radość, a spowodował ją Filip Drozd. Z rzutu rożnego dośrodkował Daniel Szewc, bramkarz Hutnika próbował łapać piłkę, ale ta wypadła mu z rąk. Tę okazję wykorzystał Fifka i wpakował futbolówkę do siatki.

 

 

2 minuty później znów Drozd mógł wpisać się na listę strzelców, ale tym razem uderzona przez niego piłka tylko odbiła się od słupka.

W 69. minucie kontaktową bramkę mogli zdobyć goście. Jeden z krakowskich zawodników puścił piłkę wszerz pola karnego, nie zdołał jej przeciąć żaden z naszych obrońców, uderzył natomiast inny zawodnik Hutnika. Na posterunku był jednak Ciołek. Kilka minut później golkiper Stali wyszedł zwycięsko z pojedynku sam na sam z napastnikiem z Krakowa, który za próbę wymuszenia rzutu karnego upomniany został żółta kartką.

 

 

W ostatnich minutach nieco mocniej przycisnęli goście, ale kraśniczanie kontrolowali mecz i wyprowadzali groźne kontry. Bramkowe okazje mieli między innymi zmiennicy Ernest Skrzyński i Jakub Czelej, a w doliczonym czasie gry Drozd. Wynik nie uległ już jednak zmianie.

Warto także podkreślić, że również w pojedynku kibiców na doping gospodarze okazali się lepsi od gości. Brawo dla Piotra Gąsiora i jego ekipy za kulturalne i głośne wspieranie swojej drużyny!

 

Stal Kraśnik – Hutnik Kraków 2:0

Skład Stali Kraśnik: Sebastian Ciołek - Jakub Gajewski, Łukasz Mazurek, Damian Pietroń, Anton Lutsyk (90' Bartłomiej Gąska), Michał Misiak (86' Michał Wawryszczuk), Adam Nowak (74' Jakub Czelej), Daniel Szewc (83' Arkadiusz Adamczuk), Rafał Król, Filip Drozd, Arkadiusz Maj (59' Ernest Skrzyński)

 

Nasze zdjęcia z meczu Stal - Hutnik możecie obejrzeć tutaj.

***

Po 7. kolejkach spotkań III ligi Stal z dorobkiem 12 punktów zajmuje 6. miejsce. Prowadzi Wisła Puławy, która podobnie jak Hutnik uzbierała 15 punktów.

Następny mecz kraśniczanie zagrają w środę (12 września) na wyjeździe ze Stalą Poniatowa. Będzie to starcie w ramach rozgrywek Pucharu Polski. W III lidze czeka ich natomiast wyjazdowy mecz z Sokołem Sieniawa (16 września o godz. 16:00).