Gospodarze lepsi, ale nieskuteczni. Stal Kraśnik – Motor Lublin 0:0 Foto

Piłka nożna
Czcionka

W meczu pretendenta do awansu do II ligi z III ligowym beniaminkiem różnicy klas nie było widać. Wręcz przeciwnie, to Stal Kraśnik prezentowała się na murawie lepiej i miała zdecydowanie więcej bramkowych okazji niż Motor Lublin. Niestety licznie zgromadzeni na stadionie MOSiR-u kibice bramek dzisiaj (30.09.2018 r.) nie zobaczyli.

Początek meczu to przede wszystkim wzajemne badanie możliwości rywala. To Stal jednak, początkowo jeszcze trochę niepewnie, wyprowadziła pierwsze ataki, które mogły zakończyć się golami. W 4. minucie na bramkę gości uderzył Filip Drozd. Strzał był jednak zbyt lekki, a bramkarz Motoru dobrze ustawiony. 2 minuty później lewą stroną boiska dobrze pociągnął Daniel Szewc i znalazł w polu karnym jednego z kolegów. Niestety na drodze piłki wyrósł jeden z obrońców.

 

 

Podobnie zakończyło się kilka następnych akcji. Kraśniczanie dobrze wyprowadzali ataki skrzydłami, ale brakowało ich skutecznego wykończenia. Najczęściej uderzali niecelnie, zbyt lekko lub strzały były blokowane przez lubelskich defensorów. A pokonać bramkarza gości próbowali m.in. Jakub Galewski, Jakub Czelej, Daniel Szewc, Adam Nowak, Ernest Skrzyński i Rafał Król. Ten ostatni wyborną sytuację miał chociażby w 37. minucie, ale uderzona przez niego piłka tylko odbiła się od poprzeczki.

Piłkarze Motoru mieli spore problemy z lepiej operującymi piłką zawodnikami Stali, szczególnie z bardzo aktywnymi dzisiaj Królem i Szewcem. Często, by przerwać ataki kraśniczan, uciekali się do fauli wykorzystując pobłażliwość sędziego. Groźniej zaatakowali dopiero w 25. minucie, ale w tej sytuacji, jak i w kolejnych, swą bardzo dobrą dyspozycję potwierdził Sebastian Ciołek.

 

 

Po przerwie obraz gry się nie zmienił. Nadal utrzymywała się przewaga Stali. W 47. minucie kilka metrów przed polem karnym lublinian faulowany był Ernest Skrzyński. Do rzutu wolnego podszedł Adam Nowak, ale uderzył zdecydowanie za lekko. 5 minut później groźną akcję z lewej strony zainicjował Król, piłkę w polu karnym przepuścił Czelej, a futbolówkę uderzył Filip Drozd. Strzał został jednak zablokowany. W 54. minucie podobnie zakończył się strzał Czeleja, którego dobrym podaniem obsłużył Skrzyński. W 62. minucie bramkową okazję znowu miał Drozd, niestety jego strzał z kilkunastu metrów okazał się niecelny. 4 minuty później po wrzutce od Szewca głową na bramkę przyjezdnych uderzył z kolei Król, później dobijał jeszcze Czelej. Piłka do bramki wpaść jednak nie chciała. W 70. minucie strzał Adama Nowaka z ogromnym trudem poza światło bramki wybił golkiper Motoru.

 

 

Goście po przerwie kilka razy też zagrozili kraśnickiej bramce. Chociażby w 57. minucie, gdy po stracie jednego z naszych pomocników przy wyprowadzaniu piłki w sytuacji sam na sam z golkiperem Stali znalazł się jeden z napastników rywali. Górą w tym pojedynku był Ciołek.

Pod bramką Stali mocno zakotłowało się przede wszystkim w 73. minucie. Naciskany przez rywala, ratując swój zespół przed utratą gola, Damian Pietroń trafił piłką w poprzeczkę własnej bramki.
Ostatnie kilkanaście minut kraśniczanie grali z przewagą jednego zawodnika, bo za uderzenie Antona Lutsyka drugą żółtą i w konsekwencji czerwona kartę zobaczył Konrad Nowak z Motoru. Niestety tej przewagi nie udało się wykorzystać, choć okazję do tego miał chociażby zmiennik Arkadiusz Adamczuk.

 

 

Relacjonując ten mecz warto jeszcze wspomnieć, że wśród licznie zgromadzonej publiczności na stadionie kraśnickiego MOSiR-u znalazł się m.in. reprezentant Polski, wychowanek MUKS Kraśnik a obecnie zawodnik ekstraklasowej Wisły Płock, Damian Szymański.

 

Stal Kraśnik - Motor Lublin 0:0

Stal Kraśnik: Sebastian Ciołek - Jakub Gajewski, Łukasz Mazurek (32' Jakub Czelej, 88' Arkadiusz Adamczuk), Damian Pietroń, Anton Lutskyk, Adam Nowak, Daniel Szewc, Michał Wawryszczuk, Ernest Skrzyński (76' Arkadiusz Maj), Rafał Król, Filip Drozd

 

Nasze zdjęcia z meczu Stal – Motor możecie obejrzeć tutaj.

***

Kolejne spotkanie, w sobotę 6 października, podopieczni trenera Jarosława Pacholarza zagrają na wyjeździe z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.