Podhale nieco lepsze, ale wygrało z pomocą sędziego. Stal Kraśnik – Podhale Nowy Targ 0:1

Piłka nożna
Czcionka

Podhale Nowy Targ , wicelider 4 grupy III ligi, było dzisiaj rywalem Stali Kraśnik w przedostatnim meczu jaki tej jesieni podopieczni trenera Jarosława Pacholarza mają zaplanowany przed własną publicznością. Niestety gospodarzom nie było dane cieszyć się z kolejnej wygranej. Po kontrowersyjnym rzucie karnym punkty pojechały do Małopolski.

Początek meczu to przewaga gości, ale na szczęście zabrakło im precyzji przy strzałach, by szybko wyjść na prowadzenie. Po kilkunastu minutach także stalowcy zaczęli dochodzić do głosu, ale ich strzały były zbyt lekkie, jak przy uderzeniu Rafała Króla, brakowało precyzji lub dobrze w bramce Podhala spisywał się Mateusz Szukała.

 

 

Także golkiper po drugiej stronie boiska, Sebastian Ciołek, miał sporo pracy. Między innymi w 24. minucie dwukrotnie ratował swoją drużynę od utraty bramki. Niestety nie był tego w stanie zrobić chwilę później przy żucie karnym podyktowanym dla gości po bardzo kontrowersyjnej decyzji arbitra. Jedenastkę na gola zamienił Dawid Dynarek.

Pod koniec pierwszej połowy stalowcy przycisnęli i mieli kilka okazji, by stratę odrobić. Strzelali chociażby Król, Jakub Czelej i Damian Pietroń, ale nie udało się znaleźć drogi do siatki gości. Także sędzia nie dał im ku temu szansy nie zauważając w 40. minucie zagrania ręką w polu karnym przez zawodnika z Nowego Targu.

W drugiej połowie Ciołek dwa razy wyjmował piłkę ze swojej bramki, ale w obu sytuacjach sędzia goli nie uznał. Przy pierwszej nasz golkiper był odpychany i podyktowany został rzut wolny dla kraśniczan, a przy drugiej strzelec był na pozycji spalonej.

 

 

Stal po przerwie stworzyła sobie kilka sytuacji po których powinny paść gole. Zaskoczyć golkipera gości próbowali m.in. Adam Nowak, Michał Misiak, Arkadiusz Maj, Marcin Świech i Daniel Szewc. Najbliżej doprowadzenia do wyrównania był ostatni z nich, ale po uderzeniu głową piłka skozłowała i Szukała ją wyłapał. W doliczonym czasie gry sędzia mógł jeszcze podyktować rzut karny dla gospodarzy, bo pędzący z piłką w polu karnym przewrócony został Maj, ale arbiter nie dopatrzył się faulu.

Ostatecznie komplet punktów pojechał do Nowego Targu.

 

Stal Kraśnik - Podhale Nowy Targ 0:1

Stal Kraśnik: Sebastian Ciołek - Jakub Gajewski, Damian Pietroń, Łukasz Mazurek, Anton Lutsyk (56' Marcin Świech) , Michał Misiak, Michał Wawryszczuk (77' Filip Drozd), Adam Nowak, Jakub Czelej (60' Daniel Szewc), Rafał Król, Arkadiusz Maj

 

Nasze zdjęcia z tego meczu można obejrzeć tutaj.

***

Po dzisiejszym mecz Stal zachowała 5. miejsce w tabeli, a Podhale wskoczyło na pozycję lidera. Za tydzień (3.11.2018 godz. 13:00) kraśniczanie zagrają na wyjeździe z Wólczanką Wólka Pełkińska.