Ostatnie słowo należało do gospodarzy. Orlęta Radzyń Podlaski – Stal Kraśnik 3:2

Piłka nożna
Czcionka

Wczoraj (17 listopada) w Radzyniu Podlaskim swój ostatni mecz w ramach rundy jesiennej sezonu 2018/2019 III ligi rozegrała kraśnicka Stal. Jej rywalem były zespół Orląt. Mecz był wyrównany, ale na koniec o jedną bramkę lepsi okazali się gospodarze.

Pierwsza połowa spotkania to przede wszystkim gra w środku boiska. Obie drużyny starały się konstruować akcje ofensywne, ale rozbijały się one przeważnie o obronę rywala. Jeśli już dochodziło do strzałów, to były one niedokładne lub nie sprawiały trudności golkiperom. Jeżeli chodzi o Stal, to bramkarza gospodarzy Krzysztofa Stężałę próbowali pokonać m.in. Łukasz Mazurek, Arkadiusz Maj i Filip Drozd. Udało się to jednak dopiero w 45. minucie Danielowi Szewcowi.

Niestety podopiecznym trenera Jarosława Pacholarza nie było dane zbyt długo cieszyć się z prowadzenia. Minutę później do wyrównania doprowadził Maciej Wojczuk. Na przerwę zawodnicy schodzili więc z boiska przy wyniku 1:1

Na początku drugiej połowy, a konkretnie w 53. minucie, padł gol dla gospodarzy. Po wrzutce z rożnego w wykonaniu radzynian zakotłowało się pod bramką Sebastiana Ciołka, ale ostatecznie jeden z naszych obrońców wybił futbolówkę. Sędzia boczny uznał jednak, że wcześniej przekroczyła ona linię bramkową, a główny arbiter wskazał na środek boiska. Kraśniczanie w kolejnych minutach próbowali tę stratę odrobić, ale było sporo niecelnych podań, strzały były niecelne, albo dobrze interweniował radzyński golkiper. Pokonać udało się go dopiero w 78. minucie Majowi.

Niestety ostatnie słowo w tym meczu należało do Orląt. W 84. minucie gola na 3:2 strzelił Wojczuk i komplet punktów został w Radzyniu.

 

Orlęta Radzyń Podlaski - Stal Kraśnik 3:2

Stal Kraśnik: Sebastian Ciołek - Jakub Gajewski, Łukasz Mazurek, Marcin Świech, Bartłomiej Gąska, Michał Wawryszczuk, Adam Nowak, Daniel Szewc, Anton Lutsyk, Filip Drozd (76' Arkadiusz Adamczuk), Arkadiusz Maj

***

Rundę jesienną 4. grupy III ligi kraśniczanie kończą na 7. miejscu z dorobkiem 25 punktów, co jak na beniaminka trzeba uznać za niezły wynik. Do lidera - Hutnika Kraków - tracą 10 punktów, a od strefy spadkowej dzieli ich bezpieczne 12 punktów. Podopieczni trenera Pacholarza pokazali, że są w stanie wygrać z teoretycznie mocniejszymi przeciwnikami, ale też tracili punkty w meczach, które powinny zakończyć ich zwycięstwem. 

 

info za http://stalkrasnik.pl/, foto Jacek Nowoświatłowski