Dopóki piłka w grze... Wisła Puławy - Stal Kraśnik 2:2

Piłka nożna
Czcionka

Faworytem sobotniego (6 kwietnia) trzecioligowego meczu pomiędzy Wisłą Puławy a Stalą Kraśnik byli puławianie i przez długi czas wydawało się, że to właśnie oni zgarną komplet punktów. Podopieczni trenera Jarosława Pacholarza pokazali jednak, że gra się do końca.

Po pierwszej połowie spotkania powody do radości mieli gospodarze spotkania rozegranego w Puławach, bo prowadzili dwiema bramkami. Pierwsza padła w 29. minucie. Strzałem z kilkunastu metrów Sebastiana Ciołka pokonał Arkadiusz Maksymiuk. Druga to efekt rzutu karnego podyktowanego za zagranie piłki ręką przez Kamila Króla. W 40. minucie na listę strzelców wpisał się Szymon Stanisławski. Puławianie po 45 minutach powinni prowadzić zdecydowanie wyżej, ale kraśniczan od utraty kilku goli więcej uchronił Ciołek.

Po przerwie początkowo nadal przeważała Wisła, ale Stal poprawiła grę w obronie, a wejście na boisko w 53. minucie Filipa Drozda wprowadziło także ożywienie do gry w ofensywie. 7. minut później gol strzelony przez Kamila Króla, który wykorzystał asystę Macieja Welmana, dał nadzieję na wywiezienie z Puław choćby punktu. Gdy w 71. minucie po drugiej żółtej kartce boisko opuścić musiał Przemysław Skrzynecki z Wisły stało się to jeszcze bardziej realne. Gospodarze mimo gry w osłabieniu groźnie kontrowali, ale doskonale w bramce Stali spisywał się Ciołek.

Cel kraśniczanie osiągnęli w doliczonym czasie gry. Wyrównanie dał gol strzelony przez Rafała Króla.

Wisła Puławy - Stal Kraśnik 2:2

Skład Stali Kraśnik: Sebastian Ciołek - Jakub Gajewski (89’ Krystian Michalak), Łukasz Mazurek, Władysław Kudryavtsev, Marcin Świech, Michał Wawryszczuk (53’ Filip Drozd), Daniel Szewc, Maciej Welman (77’ Bartłomiej Koneczny), Ernest Skrzyński (71’ Dariusz Partyka), Rafał Król, Kamil Król

***

Kolejny mecz kraśniczanie zagrają już w środę 10 kwietnia. Na własnym terenie zagrają z Czarnymi Połaniec. Początek meczu o godzinie 16:00.

 

Info za stalkrasnik.pl, foto Jacek Nowoświatłowski