Trzecia przegrana z rzędu. Stal Kraśnik - KSZO Ostrowiec Św. 1:2

Piłka nożna
Czcionka

Przez długi czas kraśnicka Stal mogła pochwalić się mianem niepokonanej drużyny tej wiosny. Dzięki temu kraśniczanie już w zasadzie zapewnili sobie trzecioligowy byt, ale niestety skończyła się też dobra passa. Po wyjazdowych przegranych z Wisłą Sandomierz i Motorem Lublin, także dzisiaj po meczu na własnym terenie z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski podopieczni trenera Jarosława Pacholarza murawę opuszczali jako pokonani.

Gospodarze mecz z KSZO rozpoczęli nawet nieźle. Już w 6. minucie kąśliwe uderzenie w kierunku bramki gości oddał Rafał Król, ale golkiper przyjezdnych wyczuł jego intencje. Strzał Kamila Króla, oddany po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, został natomiast zablokowany. Młodszy z braci Królów kilka minut później miał dobrą okazję do popisania się swoimi umiejętnościami w wykonywaniu rzutów wolnych. Rafał tym razem zdecydował się jednak na dośrodkowanie, a sędzia dopatrzył się, że jeden z jego kolegów jest na pozycji spalonej. W polu karnym KSZO ponownie gorąco zrobiło się w 20. minucie. Nasi zawodnicy domagali się „jedenastki” przekonując, że jeden z rywali zagrał piłkę ręką, ale arbiter przewinienia się nie dopatrzył.

 

 

Z biegiem czasu coraz częściej do głosu zaczęli dochodzić goście wykorzystując błędy naszej defensywy. W 25. minucie z sytuacji sam na sam z napastnikiem KSZO zwycięsko wyszedł jeszcze Sebastian Ciołek. Zapobiec utracie gola nie udało mu się niestety minutę później. Bramkę dla zespołu z Ostrowca po wrzutce z rożnego strzelił Bartłomiej Smuczyński. Po chwili mogło być już 0:2, ale tym razem Ciołek był na posterunku.

Nadzieje na to, że mecz uda się wygrać odżyły w 35. minucie. Strzał Filipa Drozda został zablokowany, ale szczupakiem do odbitej piłki rzucił się Maciej Welman i z bliskiej odległości wpakował piłkę głową do siatki gości. Na przerwę zespoły schodziły przy wyniku 1:1.

 

 

Drugie 45 minut dobrze mogli rozpocząć kraśniczanie. W pole karne przyjezdnych piłę wrzucił Barłomiej Koneczny, golkiper KSZO tylko ją trącił i niewiele brakowało, by do bramki skierował ją Kamil Król. To ostrowiczanie mieli jednak inicjatywę, a kraśniczanie popełniali niestety coraz więcej błędów w obronie i mieli spore problemy w konstruowaniu akcji ofensywnych.

W 52. minucie wyśmienitym strzałem z rzutu wolnego popisał się Filip Burzyński. Piłka poszybowała ponad murem wprost w okienko bramki Stali i było już 1:2. Niespełna 10 minut później goście znów po rozegraniu ze stałego fragmentu gry stworzyli zagrożenie w kraśnickim polu karnym. Jeden z zawodników z Ostrowca padł na murawę, a jego koledzy domagali się rzutu karnego, ale sędzia nie zareagował. Kilka minut później przyjezdni mieli kolejną okazję bramkową. Tym razem jednak zawodnik będący w dogodnej sytuacji uderzył mocno niecelnie.

Jedną z niewielu dobrych okazji w drugiej połowie Stal Kraśnik miała po dośrodkowaniu Jakuba Gajewskiego. Głową piłkę uderzył Kamil Król, ale niestety piłka minęła ostrowiecka bramkę tuż przy zewnętrznej stronie słupka. W 83. minucie z rzutu wolnego z 17 metrów uderzał Rafał Król, ale trafił wprost w mur.

 

 

W końcówce meczu zawodnikom puściły trochę nerwy, czego efektem były 2 żółte kartki dla kraśniczan, i czerwona dla jednego z zawodników gości. Wynik do ostatniego gwizdka nie uległ już zmianie.

 

Stal Kraśnik – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 1:2

Skład Stali: Sebastian Ciołek – Jakub Gajewski (79' Łukasz Mazurek), Władysław Kudryavtsev, Damian Pietroń, Marcin Świech (91' Kacper Wójtowicz), Dariusz Partyka (62' Michał Wawryszczuk), Maciej Welman, Bartłomiej Koneczny (65' Kacper Nastałek), Rafał Król, Kamil Król, Filip Drozd

 

Zdjęcia z meczu Stal – KSZO możecie obejrzeć tutaj.

***

Kolejne trudne spotkanie kraśnicką Stal czeka już w środę 8 maja. O godzinie 17:00 w Rzeszowie zmierzy się z tamtejszą Stalą, jednym z pretendentów od awansu do II ligi.