Jestem pełen nadziei i optymizmu - mówi Damian Szymański na starcie nowego sezonu rosyjskiej Premier Ligi

Piłka nożna
Czcionka

W miniony weekend rozgrywki nowego sezonu zainaugurowała rosyjska Premier Liga w której mamy swojego reprezentanta - Damiana Szymańskiego. Klub kraśniczanina - Akhmat Grozny - wczoraj rozegrał swój pierwszy mecz o punkty. Wygrał 1:0 z FC Krasnodar, a Damian na murawie spędził całą drugą połowę. Zapytaliśmy "Szychę" o to czy czuje się dobrze przygotowany do sezonu i o co wraz ze swoim zespołem będzie walczył.

Jak minęło ci pierwsze pół roku w Akhmacie? Szybko się zaaklimatyzowałeś?

Nie ukrywam, że pierwsze pół roku nie było łatwe. W okresie przygotowawczym w Turcji mieliśmy bardzo mocne treningi. Poznałem nowy system gry w którym ciągle uczę się funkcjonować. Jestem zadowolony, że praca którą wykonuję daje mi możliwość rozwoju i grania w takiej lidze i z takimi piłkarzami. Każdego następnego dnia staram się być jeszcze lepszy. Poznałem nową kulturę, język i nową ligę. Liga rosyjska często w Polsce jest niedoceniana, ale grają tu naprawdę bardzo mocne zespoły i dobrzy zawodnicy.

Czujesz się przygotowany do nowego sezonu? Ze zdrowiem wszystko ok, nie dokuczają żadne urazy?

Ze zdrowiem wszystko ok. Jeśli chodzi o mnie, to jestem pełen nadziei i optymizmu. Chcę pokazać się z jak najlepszej strony.

 

 

Kto jest twoim największym rywalem do gry w pierwszym składzie?

Mamy sporą rywalizację w zespole. Na moją pozycje jest około 5 zawodników, a może grać tylko jeden. Do tego dochodzi limit, że w pierwszej jedenastce musi grać przynajmniej pięciu piłkarzy z rosyjskim paszportem. A często są to zawodnicy, którzy już trochę pograli na wysokim poziomie i w swoich reprezentacjach. Skupiam się jednak na sobie i wierzę, że praca przyniesie efekty i będę mógł występować jak najczęściej.

Jakie cele stawiają przed wami trener i władze klubu?

Odkąd do klubu trafił trener Rashid Rachimov zespół cały czas się rozwija. Osiągamy dobre wyniki z drużynami, które grają na co dzień w Lidze Mistrzów i Lidze Europy. Ten sezon jest trochę zagadką. Mamy bardzo dobry zespół, dołączyło do nas kilku zawodników, a czas pokaże co z tego będzie.

Selekcjoner Jerzy Brzeczek powołuje cię do reprezentacji Polski, ale w ostatnich spotkaniach na murawę nie wychodziłeś. Jest szansa że zobaczymy cię z orzełkiem na piersi jesienią?

W reprezentacji jest bardzo duża rywalizacja. Ostatnio nie dostaję szans, ale wierzę, że taka nadejdzie. Marzy mi się żeby pokazać się z dobrej strony. Gra w reprezentacji to spełnienie marzeń z dzieciństwa i ogromne wyróżnienie. Dziękuję i pozdrawiam kibiców z Kraśnika, którzy trzymają za mnie kciuki. Wasz doping bardzo dużo dla mnie znaczy.

 

Na zdjęciach Damian Szymański podczas przedsezonowego zgrupowania w Austrii. Foto Akhmat Grozny