Stal Kraśnik sparuje: Remis w Puławach, przegrana z Tomasovią

Piłka nożna
Czcionka

Nieodłącznym elementem przygotowań do nowego piłkarskiego sezonu są sparingi. Kraśnicka Stal ma już za sobą dwa test mecze. W sobotę 20 lipca w Puławach zremisowała z tamtejszą Wisłą, a w środę 24 lipca w Dzierzkowicach przegrała z Tomasovią Tomaszów Lubelski.

Pierwszy ze sparingowych pojedynków w ramach przygotowań do sezonu 2019/2020 zakończył się remisem. Wynik spotkania w 26. minucie otworzył Rafał Król, dając prowadzenie Stali. Kraśniczanie nie cieszyli się z niego jednak zbyt długo. Dwie minuty później strzałem zza pola karnego wyrównał Krystian Puton. Na przerwę w lepszych nastrojach schodzili podopieczni Jarosława Pacholarza, bo w 38. minucie swoją druga bramkę strzelił Król. Wynik na 2:2 w 58. minucie ustalił Wojciech Szymanek.

Wisła Puławy - Stal Kraśnik 2:2

***

Kolejny rywalem żółto-niebieskich był zespół Tomasovii Tomaszów Lubelski. Z racji naprawy murawy na obiektach MOSiR środowy mecz rozegrany został w Dzierzkowicach.

W pierwszej odsłonie spotkania w obu drużynach na murawę wybiegli bardziej doświadczeni zawodnicy. Zdecydowanie lepiej zaprezentował się zespół z Tomaszowa. Grał dokładniejszą, kombinacyjną piłkę i to przyniosło efekt w postaci dwóch strzelonych bramek (obie autorstwa Damiana Szuty).

 

 

 

Podopieczni trenera Jarosława Pacholarza nie mieli natomiast pomysłu na pokonanie dobrze grającej tomaszowskiej defensywy. Zbyt długo przetrzymywali piłkę i na siłę próbowali wjechać z nią do bramki. Brakowało strzałów z dystansu, prostopadłych podań. Uwijający się jak w ukropie Rafał Król sam niewiele mógł zdziałać, a gdy już próbował strzelać, to niestety jego uderzenia były blokowane. Najbliżej zdobycia bramki dla kraśnickiego zespołu był Krystian Michalak, po którego uderzeniu piłka odbiła się od słupka.

Nie zachwyciła też stalowa defensywa. Brakowało zdecydowania i przekazywania sobie atakujących zawodników. Widać było brak Damiana Pietronia, z którym klub postanowił się pożegnać. Część członków zarządu FKS-u, wygląda na to, że większość, nie widzi dla niego dalej miejsca w zespole. Szkoda, bo pod względem sportowym, przynajmniej jeszcze 2 lata, byłby z pewnością wyróżniającym się obrońcą na poziomie III ligi. Na dodatek po pierwsze o rezygnacji z jego usług zapomniano we właściwy sposób powiadomić zawodnika, a po drugie mu podziękować. Damian przez ostatnie kilka lata był nie tylko jednym z podstawowych zawodników, ale nosił kapitańską opaskę. To kolejna już, po odejściu Filipa Drozda, duża sportowa strata dla zespołu.

 

 

 

Na drugą część meczu oba teamy wybiegły w mocno odmłodzonych składach. Kraśnickiej drużynie wyszło to mocno na plus, bo młodzież pokazała się z bardzo dobrej strony. Bardzo korzystne wrażenie pozostawił po sobie między innymi Radosław Śledzicki - testowany obrońca z Jagiellonii Białystok. Nie dość, że dobrze wywiązywał się ze swoich zadań defensywnych, to jeszcze strzelił bramkę po podaniu piłki z rzutu rożnego od Krystiana Nastałka. W środku bardzo mądrze grał z kolei Kamil Bartoś, który dobrze uzupełniał się z Michałem Wawryszczukiem oraz testowany skrzydłowy z Widoku Lublin. Błysnął też, strzelając głową bramkę, kraśnicki osiemnastolatek Adrian Kisiel. Mógł strzelić też drugą, ale przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Tomasovii. Aspiracje do gry w pierwszym składzie zgłosił też wyraźnie wspomniany już Nastałek.

Dopiero w końcówce meczu nasza młodzież, wspierana przez kilku doświadczonych zawodników, nieco się rozkojarzyła i pozwoliła sobie strzelić bramkę, która rozstrzygnęła losy meczu na korzyść tomaszowian.

Stal Kraśnik – Tomasovia Tomaszów Lub. 2:3

 

Nasze zdjęcia z meczu Stal - Tomasovia możecie zobaczyć tutaj.

***

Kolejnym sparingpartnerem, Stali będą Orlęta Radzyń Podlaski. Mecz rozegrany zostanie w sobotę 27 lipca w Radzyniu Podlaskim.