Wygrali, ale tylko pierwszą połowę. Stal Kraśnik – Hutnik Kraków 2:3

Piłka nożna
Czcionka

Po wygranej przed tygodniem z rezerwami Korony Kielce i wczorajszym remisie kielczan z Motorem dzisiaj Stal Kraśnik mogła wskoczyć na fotel lidera 4 grupy III ligi. Warunkiem była jednak wygrana z Hutnikiem Kraków. I po pierwszej połowie spotkania wydawało się, że cel ten jest jak najbardziej do osiągnięcia. To krakowianie przechylili jednak szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Mecz od pierwszego gwizdka toczył się w szybkim tempie. Oba zespoły starały się wysoko odebrać piłkę rywalowi i wyprowadzać szybkie ataki. Pierwsze strzały nie sprawiały jednak trudności obu golkiperom, jednak tylko do 9. minuty. Wtedy właśnie swoje warunki fizyczne wykorzystał Kamil Król, który futbolówkę, dośrodkowaną przez Krystiana Michalaka, skierował głową do bramki.

Zespół gości jak najszybciej chciał odrobić stratę i przycisnął stalowców. Ataki te rozbijały się jednak o naszą defensywę lub bardzo dobrze bronił kraśnicki golkiper Jakub Borusiński. W 20. minucie zwycięsko wyszedł między innymi z pojedynku sam na sam z jednym z zawodników z Krakowa. Chwilę później ładną kombinacyjna akcje przeprowadzili Vladyslav Kudryavtsev i Paweł Kaczmarek, ale strzał tego pierwszego obronił bramkarz Hutnika.

 

 

W kolejnych akcjach krakowianom brakło precyzji, natomiast kraśniczanie w 36. minucie wykorzystali stały fragment gry. Z rzutu rożnego futbolówkę wrzucił Kaczmarek, a głową do bramki skierował ją Kamil Król.

Dwubramkowe prowadzenie niestety uśpiło gospodarzy i po przerwie to krakowianie przejęli inicjatywę. Gola kontaktowego zdobyli w 51. minucie, gdy po faulu w kraśnickim polu karnym sędzia wskazał jedenastkę. Co prawda strzał Dawida Lincy z 11 metrów Borusiński obronił, ale przy dobitce Tomasza Kurka nie miał już szans.

Szansę na ponowne odskoczenie rywalowi na dwie bramki kraśniczanie mieli w 68. minucie. Długim wrzutem z autu w pole karne piłkę posłał Jakub Gajewski, tam przejął ją Rafał Król, ale Mateusz Zając strzegący bramki Hutnika dobrze interweniował. Szans na dobrą interwencje 3 minuty później nie miał za to golkiper Stali. Patryk Kołodziej z ponad 30 metrów posłał bombę w samo okienko i zrobiło się 2:2.

 

 

Remis w spotkaniu z wymagającym rywalem też nie byłby złym wynikiem, ale nie udało się go utrzymać. W 78. minucie w pobliżu swojego pola karnego rywala sfaulował Marcin Świech, za co zobaczył drugą żółtą i w konsekwencji czerwona kartkę. Na dodatek krakowianie wykorzystali podyktowany po faulu rzut wolny – dokładnym dośrodkowaniem obsłużony został Kołodziej i głową skierował piłkę do siatki.

 

 

Trener Jarosław Pacholarz próbował ratować sytuację wprowadzając zmienników, ale grający w osłabieniu kraśnicki zespół nie był w stanie uratować choćby punktu.

 

Stal Kraśnik - Hutnik Kraków 2:3

Skład Stali Kraśnik: Jakub Borusiński - Marcin Świech, Łukasz Mazurek, Julien Tadrowski, Vladyslav Kudryavtsev (90' Dariusz Cygan), Krystian Michalak (65' Jakub Gajewski), Paweł Kaczmarek, Michał Misiak (82' Jakub Zieliński), Rafał Król, Kamil Król, Arkadiusz Maj (69' Ernest Skrzyński)

Zdjęcia z meczu Stal - Hutnik możecie obejrzeć tutaj.

***

Teraz, 26 października, kraśniczan czeka wyjazdowe spotkanie z Wisłoką Dębica.