Stal Kraśnik. Bohdan Bławacki nowym trenerem, Rafał Król do Motoru Lublin

Piłka nożna
Czcionka

Okres transferowy zaczyna się w zasadzie dopiero za kilka dni, ale w Stali Kraśnik już bardzo duży ruch. Zarząd klubu zdecydował się na zatrudnienie nowego trenera dla seniorskiej drużyny. Został nim Bohdan Bławacki. Już praktycznie pewne jest, że trener zespół na wiosnę będzie musiał budować bez Rafała Króla, który przenosi się do Motoru Lublin.

- Pierwsza runda była dosyć dobrym okresem dla Stali Kraśnik. Ostatecznie zajęliśmy 5. miejsce z 27 puntami, choć pod koniec nie było już tak dobrze. Kibice też zauważyli, że coś poszło nie tak. Dlatego my jako zarząd zaczęliśmy się zastanawiać, jakie zmiany wprowadzić – mówi Magdalena Czelej, prezes klubu.

Jedną z nich jest zatrudnienie nowego trenera. Wybór padł na Ukraińca Bohdana Bławackiego. To doświadczony, 53-letni szkoleniowiec, który w swoim zawodowym CV ma pracę w kilku ukraińskich i polskich klubach. Na naszym terenie trenował między innymi Motor Lublin, Tomasovię Tomaszów Lubelski, Spartakus Szarowolę (awans do II ligi) oraz Wisłę Puławy (awansował do I ligi).

- Nie mówimy w tym przypadku o zmianie trenera, a raczej o wzmocnieniu sztabu szkoleniowego. Bohdan Bławacki to bez wątpienia fachowiec. Trenerowi Jarosławowi Pacholarzowi złożyliśmy propozycję, by został w klubie jako drugi trener. Mam nadzieję, że odpowiedź będzie pozytywna i zostanie z nami. Z jego dotychczasowym asystentem Adrianem Kędzierskim też rozwiązaliśmy umowę – informuje prezes Czelej. - Chcemy iść w ślady profesjonalnych klubów i mierzyć wysoko. Nie wiem, jaki plan będzie miał nowy trener, ale po wstępnych rozmowach wiem, że chce stawiać na naszych chłopaków, na młodzież. To jest po naszej myśli. Na pewno walczymy o punkty i na pewno walczymy o jak najwyższe miejsce w tabeli. Zobaczymy, jak to będzie wyglądać w połowie rundy. Jeżeli nie będziemy mieli szans na awans (my dalej o nim myślimy), to w większym stopniu skupimy się na grze o wsparcie z programu pro junior. Myślę jednak, że jedno z drugi się nie wyklucza. Grając młodymi zawodnikami też można zdobywać punkty – dodaje szefowa Zarządu FKS.

 

 

Trener Bławacki, by w pełni poświecić się drużynie i klubowi, mieć lepszy przegląd zawodników, ma zamieszkać w Kraśniku. Ma zająć się nie tylko trenowaniem pierwszej drużyny, ale bacznie przyglądać się trenującej w klubie młodzieży. Już wiemy, że planu jaki nakreślił sobie w tej mierze Zarząd, do końca zrealizować się nie uda, bo trener Pacholarz na złożoną mu propozycję się nie zgodzi.

- Zaproponowano mi funkcję asystenta trenera Bławackiego. Nie skorzystam z tej propozycji. Jeżeli chodzi o uzasadnienie rozwiązania umowy, to w tym momencie przebywam na miesięcznym okresie po otrzymaniu wypowiedzenia i nie chciałbym się wypowiadać na ten temat. Wolę poczekać na podanie powodu przez zarząd i ewentualnie się do tego odnieść. Cały czas podtrzymuję, że zrobiliśmy razem że sztabem i drużyną bardzo dobry wynik. Przechodziłem tutaj w roli pierwszego trenera i nadal chce być trenerem, który odpowiada za cały proces treningowy, który uważam sprawdził się także w Stali – mówi trener Pacholarz.

Nowy trener podczas kompletowania zespołu na rundę wiosenną nie będzie miał do dyspozycji kilku ważnych zawodników. O rozstaniu się ze Stalą Sebastiana Ciołka już informowaliśmy. Potwierdzają się też pogłoski o odejściu Rafała Króla.

- Co do Rafała to cały czas trwają negocjacje z Motorem, ale została już przygotowana umowa transferu i czekamy tylko na jej zatwierdzenie przez lubelski klub. Takie jest życzenie Rafała, nie chcemy mu stawać na drodze. Jeśli uważa, że tam będzie się rozwijał, tam będzie miał lepiej, to życzymy mu powodzenia. My nie będziemy go na siłę trzymać i obiecywać coś, czego nie jesteśmy w stanie zrobić. To jest Kraśnik, miasteczko, które bardzo kochamy, ale finansowo nie jesteśmy na poziomie Lublina – wyjaśnia Magdalena Czelej.

 

 

Z chwilą odejścia Rafała ze Stali sytuacja będzie o tyle nietypowa, że będąc zawodnikiem ligowego rywala Stali dalej będzie członkiem Zarządu kraśnickiego klubu.

Z drużyną już pożegnał się Julien Tadrowski, który jesienią bardzo dobrze prezentował się w kraśnickiej defensywie. Umowę rozwiązano za porozumieniem stron. Zakończyła się już także piłkarska przygoda z Kraśnikiem dla Marcina Świecha, a na tym pewnie nie koniec. Choć nie wszystkie spekulacje medialne muszą się potwierdzić.

- Mnie na temat odejścia Pawła Kaczmarka nic nie wiadomo. Nie wiem też, dlaczego pojawiają się spekulacje dotyczące Łukasza Mazurka czy Kamila Króla. Poczekajmy na to, jak zawodników, którzy są w klubie, oceni trener Bławacki. Z częścią z nich się zna, z częścią już rozmawiał, oglądał kilka naszych meczów. Na pewno jacyś nowi zawodnicy będą testowani, nasi piłkarz też byli obserwowani przez innych. Okres transferowy i przygotowawczy dopiero będzie się rozpoczynał. Trener w okresie przygotowawczym będzie decydował, kogo chciałby mieć w drużynie, a kogo nie – zapowiada prezes Stali Kraśnik.