Odrobili 3 bramki straty, ale ostatni głos należał do gości. Stal Kraśnik – Wisła Sandomierz 3:4

Piłka nożna
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Pełen dramaturgii mecz obejrzeli wczoraj kibice zgromadzeni na stadionie MOSiR w Kraśniku. Już po niespełna kwadransie gry kraśnicka Stal przegrywała z Wisłą Sandomierz 3 bramkami, ale mimo to potrafiła doprowadzić do wyrównania. Ostateczny cios zadali jednak goście.

Po pierwszym kwadransie gry kibice licznie zgromadzeni na kraśnickim stadionie przecierali oczy ze zdumienia. Niestety nie z zachwytu, a wręcz przeciwnie. Od pierwszego gwizdka goście zaatakowali i już w 5. minucie wyszli na prowadzenie. Jeden z zawodników Wisły był faulowany w kraśnickim polu karnym i sędzia bez namysłu wskazał na 11 metr. Mirosław Kmiotek pewnym, mocnym strzałem dał gościom prowadzenie. Dwie minuty później było 0:2, bo zawahanie stalowej obrony wykorzystał Kamil Bełczowski. W 12. minucie jeden z kraśniczanie po raz kolejny faulowali pod własną bramką i po raz kolejny zostali za to ukarani rzutem karnym. Na bramkę zamienił go Kmiotek.

Po trzech szybkich ciosach stalowcy byli w szoku i długo nie potrafili choćby zagrozić bramce rywali. Sygnał, że jeszcze można o coś powalczyć dał Dariusz Cygan, który w 32. minucie skutecznie wykończył drużynową akcję swojego zespołu. Kilka minut później kraśniczanie, a konkretnie Ernest Skrzyński, pięknym strzałem z rzutu wolnego zdobyli bramkę kontaktową. Na przerwę drużyny schodziły przy wyniku 2:3.

Drugą połowę meczu znowu lepiej zaczęli goście. Chwilę po wznowieniu gry kraśniczan przed utratą 4 bramki najpierw uchroniła poprzeczka, a później mocno rozregulowany celownik jednego z sandomierzan, który z bliska nieskutecznie dobijał piłkę. To gospodarzom udało się jednak trafić do siatki rywala. W 58. minucie do wyrównania doprowadził Adrian Popiołek.

Pojawiła się nadzieją, że mimo koszmarnego początku meczu uda się jeśli nie wygrać pierwszy raz w sezonie przed własną publicznością, to przynajmniej zremisować. Goście zacieśnili jednak szyki obronne nie pozwalając na zbyt wiele kraśniczanom i grali z kontry. Ta taktyka efekt przyniosła w 84. minucie. Gola dla Wisły na wagę 3 punktów zdobył Miłosz Miłoszewski.

 

Stal Kraśnik - Wisła Sandomierz 3:4

Stal: Borusiński – Gajewski, Dwórzyński (14’ Tadrowski), Dyszy, Michalak, Misiak( 14’ Skrzyński), Popiołek, Czelej (67’ Nastałek), Cygan, Zawierucha, Cybula (72’ Bartoś),

 

Zdjęcia z meczu Stal - Wisła możecie obejrzeć tutaj.