O tym, że dzieci potrzebują jak najwięcej ruchu nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Teraz kraśnickie przedszkolaki będą miały szansę ćwiczyć, ale też bawić się na sportowo pod okiem wykwalifikowanych trenerów z dwóch piłkarskich klubów z naszego miasta. Swoje siły połączyły w tym względzie MUKS Kraśnik i Stal Kraśnik, zielone światło dał burmistrz Wojciech Wilk, a twarzą projektu jest kraśniczanin, reprezentant Polski, Damian Szymański.

Pogoda wyborna, boisko dobrze przygotowane, kibice też dopisali, tylko do gry zawodników Stali Kraśnik można mieć zastrzeżenia. Najważniejsze oczywiście, że to w Kraśniku zostały 3 punkty, ale gdyby nie bramkarz Sebastian Ciołek, który zasłużył z pewnością na miano bohatera meczu, i uwijający się przed nim jak w ukropie Damian Pietroń, gospodarze schodziliby z murawy jako pokonani i to z bagażem kilku straconych bramek.

Jeśli po meczu z poprzedniej kolejki spotkań z Sołą Oświęcim można mówić o szczęśliwej wygranej Stali Kraśnik, to wczorajszy wyjazdowy mecz ze Spartakusem Daleszyce zakończył się pechowym remisem. Podopieczni trenera Jarosława Pacholarza stworzyli sobie co najmniej kilka bardzo dobrych okazji do zdobycia goli, wykonywali nawet rzut karny, ale futbolówka do siatki rywala wpaść nie chciała.

Wczoraj za sprawą pierwszoligowca - Rakowa Częstochowa - z walką o piłkarski Totolotek Puchar Polski pożegnał się jeden z faworytów do tego tytułu, czyli Legia Warszawa. Dzisiaj z rozgrywek tych może odpaść kolejny ekstraklasowicz, a przyczynić może się do tego kraśniczanin, wychowanek MUKS Kraśnik, Marcel Kotwica.

Więcej artykułów…