Pogoda wyborna, boisko dobrze przygotowane, kibice też dopisali, tylko do gry zawodników Stali Kraśnik można mieć zastrzeżenia. Najważniejsze oczywiście, że to w Kraśniku zostały 3 punkty, ale gdyby nie bramkarz Sebastian Ciołek, który zasłużył z pewnością na miano bohatera meczu, i uwijający się przed nim jak w ukropie Damian Pietroń, gospodarze schodziliby z murawy jako pokonani i to z bagażem kilku straconych bramek.

Wczoraj za sprawą pierwszoligowca - Rakowa Częstochowa - z walką o piłkarski Totolotek Puchar Polski pożegnał się jeden z faworytów do tego tytułu, czyli Legia Warszawa. Dzisiaj z rozgrywek tych może odpaść kolejny ekstraklasowicz, a przyczynić może się do tego kraśniczanin, wychowanek MUKS Kraśnik, Marcel Kotwica.

Gdy pojawiła się informacja, że przenosi się do dalekiej Czeczenii, by grać w 8. drużynie rosyjskiej Priemjer-Liga, część kibiców miała wątpliwości czy to dla niego dobry kierunek. Damian Szymański szybko odnalazł się jednak w Akhmacie Grozny, z dobrej strony pokazał się podczas okresu przygotowawczego, a dzisiaj zadebiutował w ligowym meczu.

Więcej artykułów…