Siatkówka. Z Eską się nie udało, z Cisami tak

Siatkówka
Czcionka

{datsopic:23360 left}Przegraną i zwycięstwo mają na swoim koncie siatkarze III-ligowego MKSu w dwóch ostatnich meczach u siebie. Nie udał się rewanż z Eską ale trzy punkty w meczu z Nałęczowem na szczęście zostały w Kraśniku.

 

W meczu z sąsiadem z tabeli Eską Janów Lubelski brak kontuzjowanego Marka Sapuły na środku dał się naszym siatkarzom we znaki. Wiadomo było, że rywale będą zmotywowani, szczególnie po zwycięstwie na własnym terenie. I tak też było. Kraśniczanie chcieli się natomiast zrewanżować za ligową porażkę. Grali jednak nierówno. Wzrostem górowali janowiacy, którzy świetnie tego dnia bronili wyprowadzając jednocześnie kontry. Mecz skończył się tie breakiem, który jednak od początku toczył się pod dyktando gości, którzy wygrali mecz 3:2.

W ostatnim meczu w sobotę 22 listopada pod siatką pojawił się zapowiadany wcześniej Kacper Kamieniarz, którego ściągnięto do Kraśnika z Annopola. Losy setów ważyły się praktycznie do końca. Tylko jeden z nich drużyna z Nałęczowa rozstrzygnęła na własną korzyść. Trzy punkty zostały więc w Kraśniku.

- Nie był to łatwy mecz, wszystkie sety rozgrywały się w końcówkach. Nasza drużyna zachowała więcej zimnej krwi i że jestem zadowolony z postawy całego zespołu, a szczególnie z postawy rezerwowego rozgrywającego Marcina Markiewicza, który w sobotę mądrze poprowadził grę drużyny i wprowadził fajną atmosferę na boisku jak i poza nim ? podsumował sobotni mecz trener Michał Wojcieszkiewicz.

Kraśniczanom zostały do rozegrania jeszcze dwa mecze rundy zasadniczej, oba na wyjazdach: 13 grudnia z Bełżycami i 10.01.15 r. z LKPS.

Zdjęcia z meczu z Eską można zobaczyć tutaj.

MKS Kraśnik ? LKS Cisy Nałęczów 3:1 (22:25, 25:21, 25:21, 25:23)

MKS: Marcin Kołbuc, Marcin Rola, Marcin Markiewicz, Michał Wojtak, Kacper Kamieniarz, Jarosław Maklakowski, Łukasz Gałkowski, Paweł Miłkowski, Mateusz Kozłowski, Bartosz Rachoń, Michał Bednara (libero)