Siatkówka. Beniaminek pokonany w dobrym stylu

Siatkówka
Czcionka

To był mecz z gatunku tych za sześć punktów. Drużyna z Tomaszowa miała przed nim tyle samo punktów co MKS. Zwycięzca wskakiwał więc na wyższe miejsce w tabeli. Została nim drużyna z Kraśnika.

MKS po nieudanym poprzednim sezonie przystępował do obecnego jako duża niewiadoma. Przede wszystkim z powodów kadrowych. Z zespołu odeszło kilku doświadczonych graczy. Na szczęście zebrano kadrę i zgłoszono zespół. Już w trakcie rozgrywek udało się pozyskać do drużyny kilku doświadczonych graczy z Lublina i Janowa, dzięki czemu na większości pozycji są zmiennicy.

- Sezon zaczęliśmy niekompletnym składem, ale w końcu przyszło wzmocnienie na przyjęciu, środku i rozegraniu. Skład się uzupełnił i chociażby dzisiaj było widać, że każdy z nich wnosi coś od siebie do drużyny – powiedział nam po sobotnim meczu o składzie III ligowego MKS-u kapitan Michał Bednara.

To zaprocentowało m.in. w meczu z Końskowolą wygranym 3:0. Niestety tydzień temu, MKS przegrał z Bełżycami, bez zdobytego seta. Mecz z beniaminkiem z Tomaszowa był bardzo ważny dla obu zespołów. MKS i ich rywal mieli do tego meczu taką samą liczbę punktów. Spotkanie w Kraśniku decydowało więc, kto zajmie 4 miejsce w ligowej tabeli.

Po dobrym meczu MKS pokonał drużynę z Tomaszowa 3:1. Pierwszy set należał do gości, którzy złapali kilkupunktową przewagę i nie oddali jej do końca tej partii. Zdecydowały tu przede wszystkim atomowe ataki przeciwników, z którymi mieliśmy trudności. W drugim secie gra była już bardziej wyrównana. Kraśnicki zespół zagrał bardziej spokojnie i zdecydowanie. I wygrał. Trzeci set był najbardziej widowiskowy i przełomowy w całym meczu. MKS dobrze bronił i wyprowadzał kontry. Bardzo dobrze funkcjonował blok z którym nie za bardzo radzili sobie Tomaszowianie. To poskutkowało wygraną do 18. Ostatni set to na początku prowadzenie gości. Jednak MKS szybko powrócił do gry z poprzednich partii meczu i wyszedł na prowadzenie. Nie oddał go do końca wygrywając seta tak samo jak poprzedniego.

W pierwszym secie żadna z drużyn nie chciała ryzykować. W drugim puściliśmy mocniej rękę w ataku, lepiej zagraliśmy na przyjęciu i ta gra wyglądała dużo lepiej. O losach meczu zaważył trzeci set, w którym było dużo wymian, dużo obron i kontr z naszej strony. A tym wygrywa się mecze – powiedział po meczu kapitan kraśniczan.

MKS Kraśnik – Tabasco TSS Kudłaty Tomaszów Lubelski 3:1 (-23, 25:22, 25:18, 25:18)

Fotorelację z meczu można obejrzeć tutaj.