Jakub Szymula i Patrycja Gil z Suplesu Kraśnik jadą na Mistrzostwa Świata Juniorów

Sporty walki
Czcionka

W ten weekend w słowackiej Trnavie rozpoczęły się Mistrzostwa Świata juniorów w zapasach w stylu wolnym. Z orzełkiem na piersi wystartuje podczas nich dwoje zapaśników LUKS Suples Kraśnik - Jakub Szymula i Patrycja Gil.

Ostatnie tygodnie są dla Jakuba i Patrycji bardzo pracowite. Jakub najpierw trenował z polską kadrą we Władysławowie, a teraz jest już na ostatnim przed mistrzostwami zgrupowaniu w Zakopanem. Patrycja z kolei najpierw trenowała we Władysławowie i Raciborzu, a ostatnie dni przed wyjazdem na Słowację spędza na obozie w Wiśle.

- Ćwiczyliśmy dosyć mocno. Mieliśmy okazję trenować z zawodnikami z zagranicy, przede wszystkim z grupami seniorskimi, które przygotowywały się do turnieju, który ma odbyć się w Warszawie. Myślę że dobrze przepracowałem ten obóz. W Zakopanem będzie już chodzić przede wszystkim o łapanie świeżości, pracę nad dynamiką – powiedział nam Jakub Szymula tuż przed wyjazdem do stolicy polskich gór.

- Obozy były dosyć ciężkie. W Raciborzu ćwiczyłyśmy tylko w gronie juniorek, ale we Władysławowie były już treningi z seniorkami. Ostatnim momentem na poprawienie jeszcze czegoś przed mistrzostwami będzie obóz kadry w Wiśle – wyjaśniała nam z kolei w ubiegłym tygodniu Patrycja Gil.

A z jakimi nadziejami na Słowację wybierają się nasi zapaśnicy?

- Na każde zawody rangi mistrzowskiej jedzie się z myślą o medalu i walce o najwyższe cele. Nie zawsze się to udaje, oprócz umiejętności potrzeba trochę szczęścia, ważna jest dyspozycja dnia, ale możemy obiecać, że damy z siebie wszystko – przekonują zgodnie Patrycja i Jakub.

Zdaniem trenera naszych zapaśników najważniejsze będzie zdobycie doświadczenia na kolejnej mistrzowskiej imprezie, ale nie jest też wykluczone, że nasi zawodnicy do Kraśnika wrócą z medalami.

- Każdy żołnierz marzy o tym żeby być generałem. Tak samo oni chcieliby wygrać, albo przynajmniej zdobyć medal. Patrycja dopiero zbiera doświadczenie wśród juniorek. Niedawno po raz pierwszy była na Mistrzostwach Europy. Te starty będą skutkować w przyszłości, jestem tego pewny, choć już teraz może też zrobić niespodziankę i wrócić z medalem. Kuba też ma duży potencjał, dobry jest i pod względem technicznym i taktycznym, stać go na medal. Dużo będzie zależeć od losowania – mówi Jaroslav Kozak, trener LUKS Suples Kraśnik.

 

Na zdjęciu Jakub Szymula, Jaroslav Kozak i Patrycja Gil