Jedni spędzali majówkę na wyjazdach, czy grillach. A biegacze SKB... oczywiście na zawodach.

Przez długi czas kraśnicka Stal mogła pochwalić się mianem niepokonanej drużyny tej wiosny. Dzięki temu kraśniczanie już w zasadzie zapewnili sobie trzecioligowy byt, ale niestety skończyła się też dobra passa. Po wyjazdowych przegranych z Wisłą Sandomierz i Motorem Lublin, także dzisiaj po meczu na własnym terenie z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski podopieczni trenera Jarosława Pacholarza murawę opuszczali jako pokonani.

Choć w tym roku znacznie krótszy, to i tak większość odcinków Rajdu Nadwiślańskiego znów przebiegać będzie po terenie powiatu kraśnickiego. Fani samochodowych emocji mogą rezerwować sobie czas na sobotę 1 czerwca.

Swój pierwszy ligowy turniej tej wiosny rozegrał dzisiaj zespół orlików MUKS-u Kraśnik (chłopcy rocznik 2009). Podopiecznych trenera Dariusza Matysiaka nieco paraliżowała dzisiaj trema, ale i tak dwa spotkania wygrali, a tylko raz zeszli z boiska jako pokonani.

Jeśli ktoś, kto spodziewał się, że spotkanie uczniów ze Szkoły Podstawowej Nr 6 z byłym reprezentantem Polski w siatkówce Marcinem Prusem, będzie kolejnym z cyklu "gwiazda na prowincji", ten mocno się pomylił. Było bowiem sporo o życiu, pozytywnym myśleniu i... języku polskim.

A jak zaczynał wielokrotny reprezentant Polski, z tytułami Mistrza Polski i Mistrza świata?

- Dla mnie siatkówka to miłość mojego życia. Zacząłem w czwartej klasie podstawówki gdy powstała sportowa klasa siatkarska. Okazało się, że byłem w tym niezły. Potem było mistrzostwo województwa, po drodze reprezentacja juniorów która zdobyła złoty medal Mistrzostw Świata a potem już poszło - streścił swoją siatkarską karierę.

Do Kraśnika, do Szkoły Podstawowej Nr 6 przyjechał jako ambasador Siatkarskich Ośrodków Szkolnych, z których jeden jest także w naszym mieście. Podczas kraśnickiego spotkania byłego reprezentanta wspomagał jeden z trenerów SOS i nauczyciel w SP 6 Michał Wojcieszkiewicz. Urząd Miasta reprezentował Michał Zimowski, kierownik Referatu Spraw Społecznych i Partycypacji Społecznej.

- Temat siatkówki wkomponowałem w to spotkanie, które tak naprawdę jest motywacyjno-wychowawcze. Będziemy chcieli przekazywać podczas niego dużo treści związanych m.in. z nauką, podejściem do życia, szacunkiem do drugiego człowieka. Siatkówka  i dres reprezentanta Polski jest tylko dodatkiem, do tego co chcemy przekazać w ramach promocji Siatkarskich Ośrodków Szkolnych, których jestem ambasadorem i które także będziemy promować. Od 6 lat jeżdżę po Polsce i staram się nakłaniać młodych ludzi by uprawiali sport a w szczególności siatkówkę, w której jesteśmy  trzykrotnymi mistrzami świata - mówił o spotkaniu Marcin Prus.

Medal Mistrza Świata ma także sam Marcin Prus. Przywiózł go na spotkanie do Kraśnika przekonując, że każdy ma szansę zdobyć podobny.

- Trzeba tylko chcieć - mówił do uczniów. Jak stwierdził jest to bardzo ważne w życiu, żeby odnosić sukcesy i realizować marzenia. Jak mówił sam jest tego przykładem, wyrastając od małego Marcinka, podobnego do wielu chłopców obecnych w hali SP 6 po reprezentanta Polski, który osiągnął tak wiele, zwiedził wiele miejsc na świecie, nie płacąc za to ani grosza a jeszcze zarabiając. Podawał także przykłady swoich kolegów z reprezentacji, którzy po zakończeniu kariery zostawali w siatkarskim świecie odnosząc sukcesy np. jako działacze czy trenerzy.

Było też o szacunku do drugiego człowieka, o możliwościach jakie daje siatkówka, o blaskach ale i cieniach zawodowego sportu. A wszystko to przekazywane w ciekawy sposób, angażujący młodych ludzi i ich nauczycieli. Marcin nie owijał w bawełnę, mówił wprost i dosadnie. Po twarzach młodych ludzi widać było, że to do nich trafia.

Było też o... języku polskim, który jak mówił Marcin pomógł mu w życiu po siatkarskim życiu, gdy realizował się jako dziennikarz i komentator. Jest także autorem dwóch książek. Dał też przykład swoich możliwości w ekspresowym tempie recytując Adama Mickiewicza za co zebrał gromkie brawa.

Nie zabrakło także zabawy piłką do siatkówki, autografów, wspólnych zdjęć i rozmów poza spotkaniem. A jak ono wyglądało można zobaczyć na naszych zdjęciach.

Więcej artykułów…