Kraśnik. Włamywacze zatrzymani. Nie zdążyli zbyt daleko odejść z łupem

Na sygnale
Narzędzia
Czcionka

policja_logoTrzech mieszkańców Lublina w wieku 17, 20 i 26 lat wpadło w ręce policji. Przyjechali do Kraśnika na "gościnne występy", ale tuż po nich, włamaniu do jednego z domów przy ul. Kwiatkowickiej, zostali zatrzymani. Skradzione przedmioty już wróciły do właściciela.

 

 

Drobne przedmioty, ale też laptopy, tablety, sprzęt fotograficzny, biżuteria i kosmetyki - taki łup wynieśli z domu przy ul. Kwiatkowickiej w Kraśniku trzej włamywacze. Nie zdołali jednak oddalić się z nim zbyt daleko.

- Na miejsce przestępstwa zostały skierowane patrole oraz kryminalni z kraśnickiej komendy. W pobliżu okradzionego domu policjanci zauważyli trzech młodych mężczyzn, którzy na ich widok zaczęli uciekać. Dwóch z nich zostało zatrzymanych chwilę później, a trzeci został zauważony na przystanku autobusowym w Kraśniku. Widząc zbliżających się funkcjonariuszy podjął próbę ucieczki. Został jednak zatrzymany przez oczekującego na przystanku mężczyznę - będącego po cywilnemu sierżanta żandarmerii - informuje Janusz Majewski, oficer prasowy kraśnickiej Komendy Powiatowej Policji.

W plecakach zatrzymanych odnalezione zostały przedmioty z okradzionego domu. Wartość strat spowodowanych włamaniem to ponad 4 tys. zł.

Pełnoletni przestępcy trafili do kraśnickiego aresztu, a 17-latek został przewieziony do Policyjnej Izby Dziecka w Lublinie.

- Młodzieńcy przyznali się do winy. Wobec dorosłych przestępców Prokurator Rejonowy wystąpił do sądu z wnioskami o zastosowanie 1 roku aresztu bezwzględnego dla zatrzymanego 20 latka, wobec 26 latka - 1 roku i 8 miesięcy aresztu w zawieszeniu na okres 5 lat. Sprawa nieletniego zostanie przekazana do sądu rodzinnego - dodaje Janusz Majewski.