Zgłosił na policję, że bezdomny koczuje w szałasie i być może uratował mu życie

Na sygnale
Narzędzia
Czcionka

Kilka dni temu kraśnicka policja, w związku z panującymi niskimi temperaturami, apelowała o zwrócenie baczniejszej uwagi na osoby bezdomne, samotne i bezradne. Apel okazał się skuteczny. Wczoraj (7 stycznia) jeden z mieszkańców zgłosił, że w szałasie koczuje bezdomny mężczyzna. Dzięki zgłoszeniu interweniowała policja, a to możliwe, że uratowało mężczyźnie życie.

- Wczoraj wieczorem, około godz. 18:20, dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kraśniku otrzymał telefoniczne zgłoszenie, że za budynkami mieszkalnymi przy al. Niepodległości w Kraśniku w szałasie przebywa bezdomny mężczyzna. Przybyły pod wskazany adres policyjny patrol zastał 60-latka, który planował nocleg w cienkim namiocie obłożonym gałęziami - informuje komisarz Dorota Węcławska-Baran z kraśnickiej policji.

Mężczyzna nie miał stałego adresu zameldowania. Nie mógł spędzić nocy w schronisku, bo był nietrzeźwy. Przenocował w policyjnym areszcie.

 

- Nie przechodźmy obojętnie obok osób bezdomnych, pod wpływem alkoholu, szczególnie w te zimowe, mroźne dni. Czekamy na państwa zgłoszenia. Pamiętajmy, że jeden telefon może uratować osobę przed zamarznięciem - zwraca uwagę pani komisarz.