6-letni Kuba wyszedł na plac zabaw. Po kilku godzinach zaniepokojona matka zgłosiła jego zaginiecie

Na sygnale
Narzędzia
Czcionka

Do zdarzenia doszło wczoraj (7 lipca) w Kraśniku. Około południa chłopiec wyszedł na plac zabaw znajdujący się w pobliżu jego miejsca zamieszkania. Po kilku godzinach, gdy nie wrócił do domu, matka zaczęła go szukać. W końcu o pomoc poprosiła policję.

- Natychmiast zostały uruchomione procedury poszukiwań zaginionego. Na poszukiwanie dziecka wyruszyły wszystkie patrole i policjanci operacyjni. Policjanci sprawdzili ponownie wszystkie miejsca w okolicy, gdzie mógł przebywać mały Jakub. Poszukiwania trwały ponad godzinę - informuje st.asp. Janusz Majewski z KPP Kraśnik.

Na szczęście dzielnicowi z komisariatu zauważyli małego chłopca odpowiadającego rysopisowi. Był na stadionie MOSiR.

- Malec siedział na ławce na stadionie. Jak oświadczył policjantom zagubił się, nie wiedział jak wrócić do domu i czekał na rodziców - dodaje Janusz Majewski.

Malec został odwieziony do domu i przekazany rodzicom. 

Policjanci przypominają, że zgodnie z obowiązującym prawem tak małe dzieci nie powinny przebywać poza miejscem zamieszkania bez opieki osób dorosłych. W przypadku stwierdzenia niewłaściwej opieki, a co się z tym wiąże narażeniem dziecka na niebezpieczeństwo, opiekunom może grozić kara grzywny lub nagany.

 

Zdjęcie ilustracyjne freeimages.com