• Żabka
  • Leasing team

Kraśnik. Droga się zapadła, samochód utknął w dziurze. Potrzebny był podnośnik

Na sygnale
Narzędzia
Czcionka

Niezbyt miło, bo z pewnymi problemami zakończył się wyjazd na zakupy jednego z naszych czytelników. Jego samochód jednym z kół wpadł w dziurę w ulicy i utknął tam na dobre. By go wyciągnąć konieczne było wezwanie pomocy drogowej i poniesienie auta. Administrator drogi zapewnia, że poszkodowany może się starać o odszkodowanie.

Do zdarzenia doszło w miniony czwartek (23 lutego) na ulicy prowadzącej między innymi do Lidla i stacji diagnostycznej, tuż przy skrzyżowaniu z aleją Niepodległości w Kraśniku.

- Dziura nie była w żaden sposób zabezpieczona. Dobrze, że wyjeżdżałem z parkingu więc prędkość była niewielka. W innym przypadku uszkodzenia byłyby o wiele poważniejsze. Auto siadło jednak na podwoziu i by go stamtąd wydostać konieczne było wezwanie lawety z podnośnikiem - mówi pan Maciej.

 

 

Jak się okazało powodem zapadnięcia się nawierzchni było rozszczelnienie się komory ciepłowniczej i podmycie drogi. Usterka w porozumieniu z administratorem tego fragmentu ulicy - Zarządem Dróg Powiatowych - już została naprawiona przez właściciela sieci ciepłowniczej - Veolię, a dziura zabezpieczona. Poszkodowany ma oczywiście szansę na zwrot kosztów akcji oraz naprawy auta.

- Jesteśmy ubezpieczeni na wypadek takich nieprzewidzianych zdarzeń. W każdej takie sytuacji trzeba się do nas zgłosić, opisać co się stało, najlepiej udokumentować to w jakiś sposób, na przykład zdjęciami, a my przekazujemy sprawę do firmy, w której jesteśmy ubezpieczeni - wyjaśnia Sławomir Cielepała, dyrektor kraśnickiego ZDP.