Kraśniccy policjanci eskortowali do szpitala samochód z rannym mężczyzną

Na sygnale
Narzędzia
Czcionka

W ostatnich miesiącach media obiegły informacje o kilku sytuacjach, gdy policjanci w nagłym wypadku wcielali się w eskortę, by pomóc komuś w szybkim dotarciu do szpitala. Taka sytuacja miała miejsce też u nas.

W środę 30 sierpnia na skrzyżowaniu ulic Urzędowskiej i alei Niepodległości mieszkanka Urzędowa zatrzymała radiowóz, którym jechali policjanci z Komisariatu Policji w Kraśniku. Zapłakana kobieta poprosiła ich o pomoc w szybkim dotarciu do szpitala.

- Jak się okazało, wiozła syna do kraśnickiego szpitala, ponieważ podczas pracy z kosiarką on uległ wypadkowi. Liczyła się każda minuta, ponieważ młody mężczyzna miał poprzecinane palce prawej ręki, a zbyt późno udzielona pomoc medyczna mogła zakończyć się komplikacjami. Policjanci bez wahania ruszyli kobiecie z pomocą. W celu zapewnienia sprawnego i przede wszystkim bezpiecznego przejazdu główną ulicą miasta, za zgodą dyżurnego kraśnickiej jednostki, pilotowali samochód do szpitala powiatowego – informuje st. aspirant Marta Winiarczyk-Bigos z Komendy Powiatowej Policji w Kraśniku.

Dzięki policyjnej eskorcie ranny mężczyzna szybko dotarł na oddział ratunkowy kraśnickiego szpitala.

Jednym z policjantów, który udzielił w tej sytuacji pomocy, był asp. Krzysztof Tyniecki. To nie pierwsza sytuacja, w której wykazał się dzielnicowy.

- Również wczoraj otrzymał podziękowania złożone na ręce Komendanta Powiatowego Policji w Kraśniku od matki 13-letniej dziewczynki za trud i zaangażowanie włożone w odzyskanie jej zagubionego telefonu – dodaj st. aspirant Winiarczyk-Bigos.