Zgłosił kradzież samochodu, a okazało się, że zostawił go na innym parkingu

Na sygnale
Narzędzia
Czcionka

Skleroza nie choroba, mówi popularne porzekadło, ale żeby zapomnieć gdzie się zostawiło samochód? W piątek kraśniccy policjanci przyjęli zawiadomienie o kradzieży samochodu. Na szczęście pojazd szybko się odnalazł. Okazało się, że nie został ukradziony, ale jego właściciel zapomniał gdzie go zaparkował.

Zawiadomienie dotyczyło kradzieży z osiedlowego parkingu samochodu mazda o wartości 40 000 złotych wraz z dokumentami w postaci dowodu osobistego i prawa jazdy.

- Po przyjęciu zawiadomienia dane skradzionego pojazdu oraz dokumentów zostały przekazane na podległe patrole i wprowadzone do policyjnego systemu informatycznego. Na szczęście poszukiwania nie trwały długo. Właściciel samochodu w sobotę po południu zgłosił się ponownie na policję powiadamiając, iż odnalazł pojazd wraz z dokumentami. Jak się okazało samochód stał na parkingu przed kościołem w Kraśniku, gdzie roztargniony właściciel sam go pozostawił. Mężczyzna zapomniał, że przyjechał tam samochodem, a pieszo wrócił do domu - informuje Janusz Majewski, rzecznik prasowy KPP Kraśnik.