Policjanci nie uwierzyli w Grzegorza Brzęczyszczykiewicza. Podał fałszywe dane, dostał mandat

Na sygnale
Narzędzia
Czcionka

Podczas różnego rodzaju kontroli czy działań policjanci mają prawo wylegitymować kontrolowanego, a ten ma obowiązek podać prawdziwe dane. Jeden z mieszkańców gminy Kraśnik chcą sobie zażartować przedstawił się imieniem i nazwiskiem bohatera komedii „Jak rozpętałem II wojnę światową”. Teraz nie jest mu chyba do śmiechu, bo kosztować go będzie to 500 zł.

Do zdarzenia doszło 30 października. Policjanci z patrolu prewencyjnego pełniący służbę na terenie gminy Kraśnik zauważyli w stojący w ustronnym, ciemnym miejscu samochód osobowy, w którym siedziało dwóch mężczyzn.

- Policjanci wiedząc, że w patrolowanym rejonie dochodzi do różnych przestępstw i wykroczeń podjęli czynność legitymowania siedzących w pojeździe osób. Jeden z mężczyzn zamiast podać swoje dane osobowe przekazał, iż nazywa się jak jeden z bohaterów polskiego filmu komediowego, a na żądanie funkcjonariuszy nie ujawnił swoich prawdziwych danych – informuje asp.sztab. Janusz Majewski z KPP Kraśnik

Policjanci nabrać się nie dali. Mężczyzna podający się za Grzegorza Brzęczyszczykiewicza został zatrzymany i przewieziony do kraśnickiej komendy celem ustalenia faktycznych danych osobowych.

- Dopiero tam, w trakcie czynności policyjnych ujawnił jak się faktycznie nazywa. Sprawdzenie w policyjnym systemie informacji przekazanych przez mężczyznę potwierdziło jego tożsamość. Zatrzymany zaczął się tłumaczyć, że to był tylko żart i nie chciał mieć żadnych problemów z tego powodu. Niestety dowcip sporo go kosztował. Za wprowadzenie policjantów w błąd co do prawdziwej tożsamości ukarany został mandatem karnym w wysokości 500 zł – dodaje asp.sztab. Majewski.