Pijany uciekł z miejsca kolizji. Siadł za kółko mimo dożywotniego zakazu

Na sygnale
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

We wtorek 16 czerwca 30-latek jadący mitsubishi wymusił pierwszeństwo na kierowcy hondy. Po zderzenie obu pojazdów kierowca tego pierwszego pojazdu uciekł z miejsca zdarzenia. Policjanci, z pomocą psa tropiącego, odnaleźli mężczyznę w krzakach kilometr dalej.  Jak się okazało ma on więcej na sumieniu.

Zdarzenie miało miejsce we wtorek 16 czerwca w Sosnowej Woli ok. godz. 19. Kierujący mitsubishi wymusił pierwszeństwo na jadącym prawidłowo kierowcy hondy. Doszło do zderzenia pojazdów, na szczęście nikt z uczestników nie odniósł obrażeń.

Kierowca mitsubishi, sprawca kolizji, zanim inni wysiedli z uszkodzonych samochodów uciekł z miejsca zdarzenia. Policjanci zabezpieczyli uszkodzone pojazdy i rozpoczęli jego poszukiwania. Policyjny pies szybko podjął trop mężczyzny. Ukrytego w zaroślach 30-latka, mieszkańca Kraśnika, odnaleźli ok. kilometr od miejsca z którego zbiegł.

- Jak się okazało mężczyzna kierował samochodem pomimo orzeczonego w ubiegłym roku dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów. Badanie alkomatem wykazało promil alkoholu w wydychanym powietrzu, a sprawdzenie w policyjnej bazie wskazało, iż jest poszukiwany do odbycia kary aresztu za nieuregulowaną grzywnę - poinformował rzecznik kraśnickiej policji asp. szt. Janusz Majewski.

Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, gdzie spędził noc. Dzisiaj zostanie przewieziony do aresztu celem odbycia orzeczonej wcześniej kary, jednocześnie usłyszy zarzuty złamania zakazu sądowego, oraz kierowania w stanie nietrzeźwości. Teraz grozi mu kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

Policjanci apelują:

- Jazda na podwójnym gazie zaburza zdolność do właściwego postrzegania rzeczywistości, co z kolei wpływa na podejmowane decyzje za kierownicą.  Niestety, wiele osób wciąż igra z życiem i zdrowiem swoim oraz innych uczestników ruchu drogowego