Annopol. Auto zapaliło się na drodze. Kierowcy pomogli świadkowie zdarzenia

Na sygnale
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Tragiczny finał mogło mieć zdarzenie do którego doszło wczoraj wieczorem (1 lipca) w Annopolu na drodze krajowej nr 74. Zapaliło się auto z kierowcą w środku. Ten nie był w stanie sam opuścić auta, ale pomogli mu świadkowie zdarzenia. Jak się później okazało był pijany.

Policjanci zgłoszenie o płonącym samochodzie osobowym z uwięzionym kierowcą w środku dostali we wtorek około godz. 20:00. Gdy przybyli na miejsce zastali płonący pojazd marki Citroen i strażaków, którzy prowadzili akcję gaśniczą. Kierującego w aucie nie było.

- Jak wynika z relacji świadków zdarzenia, kierowca citroena po wyjechaniu z bocznej drogi na drogę główną po chwili zatrzymał się na środku jezdni i wyłączył silnik. Kilkukrotnie próbował uruchomić samochód, jednak spod maski silnika zaczął unosić się dym, a następnie ogień. Świadkowie widząc, że kierowca nie może wyjść o własnych siłach z auta, ruszyli mu z pomocą. Wyciągnęli kierującego i przystąpili do gaszenia samochodu – informuje sierżant sztabowy Paweł Cieliczko z Komendy Powiatowej Policji w Kraśniku.

W trakcie akcji gaśniczej kierowca oddalił się z miejsca zdarzenia. Policjanci szybko ustalili jednak właściciela samochodu i odnaleźli go w okolicy jego miejsca zamieszkania.

- Policjanci sprawdzili stan jego trzeźwości. Okazało się, że 43-letni mieszkaniec gminy Annopol miał niemal 3,5 promila alkoholu w organizmie – dodaje sierż.sztab. Cieliczko.

Mężczyzna poniesie konsekwencje za jazdę w stanie nietrzeźwości.