Oszuści nie dają za wygraną. 74-latka o mało nie straciła dużej sumy pieniędzy

Na sygnale
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Wczoraj na terenie miasta Kraśnik oszuści dzwoniąc do starszych osób próbowali wyłudzić od nich pieniądze metodą „na policjanta”. W większości przypadków rozmówcy zorientowali się że to naciągacze, jednak w jednym przypadku 74-letnia kobieta omal nie straciła 40 tysięcy złotych. Czujność pracowników banku i poczty oraz współdziałanie z policją w ostatniej chwili uchroniło kobietę przed utratą oszczędności.

Oszuści podszywający się telefonicznie pod policjantów, mimo wielu apeli coraz częściej próbują wyłudzić od osób starszych pieniądze, wymyślają przy tym coraz bardziej wyszukane metody i historie.

W czwartek 23 października kraśniccy policjanci otrzymali informację o kilku takich próbach telefonicznych. Pocieszający jest fakt, że większość rozmówców zorientowała się że to mogą być próby oszustwa, jednakże w jednym przypadku ta historia mogła mieć bardzo zły finał.

74-letnia mieszkanka Kraśnika omal nie utraciła oszczędności w kwocie 40 tysięcy złotych. Jak udało się ustalić, z kobietą około południa skontaktował się na telefon stacjonarny mężczyzna, podając się za aspiranta policji. Oznajmił jej, że oszczędności pieniężne które posiada w banku są w niebezpieczeństwie i przepadną, gdyż przestępcy chcą ją okraść. Oszust zasugerował 74-latce aby rozmawiała z nim przez telefon komórkowy - tak też uczyniła podając swój numer. Mężczyzna podszywający się za policjanta instruował kobietę co ma robić, zastrzegając przy tym aby nikomu o tym nie mówiła.

Starsza kobieta poprosiła sąsiada aby zawiózł ją do placówki bankowej. Tam wypłaciła 40 tysięcy złotych nie przyznając się na co potrzebuje tych pieniędzy. Pracownica  nabrała jednak podejrzeń w związku z taką wypłatą i skonsultowała ten fakt z policją. Kraśniccy kryminalni od razu przystąpili do działania. W międzyczasie oszust kazał kobiecie wziąć taksówkę, która zawiozła ją do placówki pocztowej, tam z kolei nakazał jej zrobienie dwóch przelewów błyskawicznych na wskazane konta. Tłumaczył kobiecie, że będą zablokowane do poniedziałku. Kiedy po kolejnych pytaniach - tym razem pracownicy poczty - seniorka zaczęła się wahać nad przelewem, mężczyzna prowadzący rozmowę przez telefon powiedział jej, że nie można tego przerwać gdyż za chwilę będą łapać oszustów i nakłaniał ją ciągle do przelewu. Zdezorientowana kobieta chciała już tego dokonać ale w tym momencie wkroczyli kraśniccy policjanci, którzy ustalili gdzie starsza kobieta udała się z gotówką i poinformowali ją, że padła ofiarą oszustwa. W ostatniej chwili udało się uchronić 74-latkę przed utratą 40 tysięcy złotych. Gdyby nie współdziałanie policji i pracowników instytucji finansowych, pieniądze zapewne już byłyby na kontach oszustów. Teraz policjanci będą dążyć do ustalenia sprawców tego procederu.

Po raz kolejny zwracamy się z prośbą aby nie wierzyć w takie historie, nie wręczać nikomu pieniędzy. Przekazujmy też swoim bliskim takie informacje, szczególnie osobom starszym. Często to właśnie one padają ofiarą nieuczciwych ludzi którzy odbierają podstępem dorobek ich życia. Bądźmy czujni, a o wszelkich takich przypadkach zawiadamiajmy Policję.