Po ataku zimy samochody lądują w rowie lub na drzewie. Czy kierowcy w Zakrzówku "pomógł" alkohol?

Na sygnale
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

W rowie zakończyła się jazda na ośnieżonej drodze dla kierującego audi 36-latka. Kiedy na miejsce przyjechali policjanci, zastali nietrzeźwego mężczyznę siedzącego na miejscu pasażera. Jak tłumaczył mundurowym, nie mógł dodzwonić się po pomoc, więc przesiadł się na bok, by raczyć się trunkiem. W poślizg wpadł także kierujący BMW kończąc jazdę na przydrożnym drzewie. Na szczęście w obydwu przypadkach nikt nie odniósł obrażeń.

Jazda we wczorajszy dzień (środa 13.01) z powodu opadów śniegu sprawił duże trudności wielu kierowcom. Rano w miejscowości Zakrzówek Wieś w rowie wylądowało audi. Przybyły na miejsce patrol zastał 36-latka siedzącego na miejscu pasażera. Silnik w pojeździe był wciąż uruchomiony. Kierowca tłumaczył policjantom, że po zajściu próbował zadzwonić po pomoc, jednak ponieważ to mu się nie udało, przesiadł się na miejsce pasażera i spożył alkohol. Po przebadaniu okazało się,  że „wydmuchał” niemal dwa promile.

Jakie były faktyczne okoliczności zdarzenia, ustali prowadzone dochodzenie. Jeśli przypuszczenia śledczych potwierdzą się, to mężczyzna odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, za co grozi kara grzywny, ograniczenia wolności, bądź pozbawienia wolności do lat 2, a także zakaz prowadzenia pojazdów na okres co najmniej 3 lat oraz świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz pomocy Postpenitencjarnej w wysokości od 5 tys. zł.

Tego samego dnia w Kozarowie (gm. Urzędów) kierujący BMW, również nie dostosował prędkości do panujących na drodze warunków i uderzył w przydrożne drzewo. Na szczęście nic mu się nie stało. W tym przypadku kierujący był trzeźwy, został ukarany mandatem karnym.

- Apelujemy o rozwagę na drogach. Pamiętajmy o sprawdzeniu stanu technicznego pojazdu, jego wyposażenia, a także odpowiednich oponach. Przede wszystkim prosimy jednak o rozsądek i rozwagę na drodze. - mówi młodszy aspirant Paweł Cieliczko z kraśnickiej policji.