Komornik w Centrum Kultury i Promocji w Kraśniku

Aktualności
Czcionka

ckip_BUB_121910 października ubiegłego roku przed kraśnickim Sądem Rejonowym zapadł wyrok w sprawie Jacek Michalczyk kontra Centrum Kultury i Promocji w Kraśniku. Sąd uznał roszczenia Michalczyka wobec placówki i nakazał jej wypłatę należnego mu wynagrodzenia za 3 miesiące (w sumie 7,5 tys. zł) plus odsetki. CKiP obciążono też kosztami sadowymi. Mimo uprawomocnienia wyroku należne pieniądze na konto byłego pracownika miejskiej placówki nie wpłynęły. Teraz ściągnąć je pomoże komornik, a Centrum zamiast wypłacić należności wobec byłego pracownika, będzie musiało też ponieść koszty pracy komornika.

Kraśnickie Centrum Kultury i Promocji z usług swojego wieloletniego pracownika, a później współpracownika, Jacka Michalczyka zrezygnowało 10 stycznia 2011 roku. Umowę zerwano ze skutkiem natychmiastowym. Jako kluczowy powód tej decyzji podano jego osobiste zaangażowanie i rzekome wykorzystywanie mienia Centrum w kampanii wyborczej Piotra Czubińskiego, co spowodować miało utratę zaufania do usługodawcy. Pod rezygnacją z usług Michalczyka podpisał się Ryszard Różycki, który pięć dni wcześniej został przez burmistrza Mirosława Włodarczyka mianowany pełniącym obowiązki dyrektora CKiP.


Przeczytaj też:

CKiP nadal bez dyrektora. Żaden z kandydatów nie ?zachwycił? burmistrza

Edyta Bodys odwołana z funkcji dyrektora Centrum Kultury i Promocji

Tak podobało się dyrektorowi


Oprócz politycznego zaangażowania w kampanii wyborczej dyrekcja placówki zarzuciła Jackowi Michalczykowi także nie wykonywanie postanowień wiążącej go umowy, między innymi nie aktualizowanie strony internetowej Centrum Kultury i Promocji.

Wyrok w tej sprawie, uznający wszystkie roszczenia Michalczyka, zapadł przed kraśnickim Sądem Rejonowym 10 października 2012 roku. Centrum się od niego nie odwołało, więc orzeczenie się uprawomocniło. Mimo tego na konto pana Jacka nie wpłynęły zasądzone mu pieniądze. Stąd decyzja jego i jego pełnomocnika - radcy prawnego Konrada Łakomego, by o pomoc w ściągnięciu pieniędzy poprosić komornika.

Wszczęte postępowanie egzekucyjne oznacza, że z konta miejskiej placówki komornik pobierze już nie tylko 7,5 tys. zł (wynagrodzenie Jacka Michalczyka za 3 miesiace plus VAT) plus odsetki, pieniądze wynikajace z kosztów sądowych, ale i egzekucji komorniczej. W sumie ma to być ponad 11 tys. zł

Dlaczego Centrum zwlekało z wypłatą pieniędzy należnych Jackowi Michalczykowi niestety nie udało nam się dowiedzieć. Pani p.o. dyrektora CKiP Wioletta Drumlak w pracy będzie dopiero jutro, telefonów od nas także nie odbierała. Jeśli odpowiedź na pytanie w tej kwestii otrzymamy, to do sprawy jeszcze wrócimy.

 

Opinia pełnomocnika Jacka Michalczyka w tej sprawie

- radcy prawnego Konrada Łakomego 

Lakomy_Konrad_-_radca_prawny

Sprawa mojego klienta ? Pana Michalczyka była sprawą nietypową. Generalnie była to sprawa cywilna rozpatrywana przez Sąd Cywilny, jednakże miała też swój polityczny koloryt dotyczący ostatnich wyborów samorządowych w Kraśniku, chociaż aspekt ten, jeśli analizować akta, nie był dominantą sprawy.

Pokrótce przypomnę, wobec mojego Klienta rozwiązano stosunek prawny oparty na umowie o świadczenie usług, zawartej w ramach prowadzonej wówczas przez Niego działalności gospodarczej z powołaniem się na jego zaangażowanie w wyborach samorządowych, przy czym w pisemnym oświadczeniu zarzucono mu rzekome zaangażowanie mienia pozwanego (Centrum Kultury i Promocji w Kraśniku) oraz swojej osoby w kampanii wyborczej na rzecz tylko jednego kandydata na stanowisko burmistrza Kraśnika, a konkretnie tylko na rzecz Pana Piotr Czubińskiego. Zarzut zaangażowania się w kampanii wyborczej na rzecz tylko tej osoby, która te wybory przegrała, nie był przez mojego Klienta kwestionowany od strony faktycznej.

Żyjemy w wolnym kraju, w którym obowiązuje pluralizm polityczny, a fakt politycznego zaangażowania się w tamtym czasie mojego Klienta był w Kraśniku faktem powszechnie znanym. Uznaliśmy zatem już na etapie przygotowywania pozwu, że oparcie wypowiedzenia stosunku prawnego z moim Klientem na tak absurdalnym zarzucie, jak polityczne zaangażowanie w jakichkolwiek wyborach, świadczy o niezrozumieniu, a równocześnie także na naruszeniu art. 32 ust. 2 Konstytucji, zgodnie z którym nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym i gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny, art. 47 Konstytucji, zgodnie z którym każdy ma prawo do decydowania o swoim życiu osobistym, art. 54 Konstytucji, zgodnie z którym każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz art. 58 Konstytucji, zgodnie z którym każdemu zapewnia się wolność zrzeszania się. Jak się okazuje, nie tylko pracownicy chronieni są przepisami zakazującymi dyskryminacji. Konstytucja RP, której przepisy w myśl jej art. 8 w określonych sytuacjach mogą być stosowane wprost, broni przed dyskryminacją nie tylko osoby mające status pracownika w rozumieniu Kodeksu pracy.

Po zawiązaniu się sporu, okazało się że CKiP w Kraśniku reprezentowane już teraz przez profesjonalnego pełnomocnika ze zrozumiałych względów nie opierało swojej strategii procesowej na aspektach związanych z politycznym zaangażowaniem samej osoby mojego Klienta. Pozostały zatem do rozpoznania aspekty związane z rzekomym nienależytym wykonywaniem umowy. Przeprowadzony przed Sądem Rejonowym w Kraśniku proces, o którego rzetelności świadczy chociażby fakt, że wyrok tego Sądu uprawomocnił się bez postępowania apelacyjnego, (gdyż żadna ze stron nie znalazła podstaw do apelacji), doprowadził do ostatecznych ustaleń, że również pozostałe - czysto cywilistyczne - zarzuty, na których oparto rozwiązanie stosunku prawnego z moim Klientem, okazały się nieoparte na faktach. Wydawało się, że Sąd Rejonowy w Kraśniku swoim prawomocnym wyrokiem z października 2012 r. zamknął sprawę na dobre.

Niestety okazało się jednak, że sprawa ta musi mieć swój dalszy ciąg. Mam na myśli postępowanie egzekucyjne. Ku mojemu zdziwieniu pozwane CKiP w Kraśniku, które wszak zgodziło się z wyrokiem pierwszoinstancyjnym jako z ostatecznym rozstrzygnięciem sporu, nie wypłaciło jednakże mojemu Klientowi zasądzonej tym wyrokiem należności z odsetkami i kosztami procesu. Gdy dowiedziałem się, że wobec bezskutecznego upłynięcia terminu do wniesienia apelacji wyrok Sądu Rejonowego w Kraśniku uprawomocnił się, liczyłem na to, że mój Klient niebawem zobaczy na swoim koncie pieniążki, które w obliczu prawa mu się należą. Nie przyszło mi nawet do głowy, że jednostka sektora finansów publicznych zachowa się inaczej. Wobec jednak oczywistej bierności w tym zakresie, etyka zawodowa nakazała mi dla dobra mojego Klienta niezwłoczne skierowanie sprawy do egzekucji. Pozostaje mieć nadzieję, że sprawiedliwość, której ramy zostały zakreślone wyrokiem Sądu Rejonowego w Kraśniku znajdzie swoje słuszne ucieleśnienie jak najszybciej.

Konrad Cezary Łakomy

CASUS NOSTER - Kancelaria Radcy Prawnego