Będziemy dokładniej segregować śmieci. O nowych przepisach dyskutowano na zaproszenie firmy Ekoland Polska

Aktualności
Czcionka

Od lipca tego roku wchodzą w życie przepisy dotyczące zasad segregacji odpadów komunalnych. Chodzi o to, by większa niż do tej pory ilość śmieci, które produkujemy, podlegała recyklingowi. O tym, co nas czeka w związku z tymi zmianami, na czym one polegają i jakie konsekwencje będą nieść ze sobą, rozmawiano we wtorek 6 czerwca na konferencji pt. „Nowy system selektywnej zbiórki odpadów komunalnych. Aspekty Prawne, Ekonomiczne i techniczne” zorganizowanej przez firmę Ekoland Polska.

- Jest mi bardzo miło, że możemy spotkać się w tak licznym gronie. Myślę, że udział w tej konferencji świadczy o tym, że wszyscy bardzo poważnie traktujemy zmiany, które nas czekają. Wynikają one z konieczności dostosowania się do wymogów prawa Unii Europejskiej, które w praktyce mają przełożyć się na większą segregację odpadów komunalnych u źródła, a w rezultacie mają doprowadzić do większego poziomu odzysku surowców wtórnych oraz mniejszych ilości odpadów komunalnych, które trafiają na składowiska – mówił, otwierając konferencję, prezes firmy Ekoland Polska Wojciech Wojtaszek.

Na naszym terenie podstawowa zmiana, jaką odczują mieszkańcy jeżeli chodzi o system segregacji odpadów, to dzielenie ich nie na dwie frakcje jak do tej pory, czyli mokrą i suchą, ale na cztery. Z odpadów będziemy musieli wyodrębniać i wrzucać do oddzielnych pojemników lub worków: szkło (do zielonego), papier (do niebieskiego), metale i plastik (do żółtego) oraz resztki kuchenne (do brązowego). Segregacja ta, jak wspominał prezes Wojtaszek, ma być prowadzona u źródła, czyli bezpośrednio tam, gdzie odpady powstają - w domach jednorodzinnych, budynkach wielorodzinnych i innych miejscach. Chodzi o to, by jak najmniej śmieci w formie zmieszanej trafiało na składowiska odpadów. Zgodnie z wymogami Unii Europejskiej poziom recyklingu, tak by możliwe było ponowne wykorzystanie papieru, metali, tworzyw sztucznych i szkła, do 2020 roku ma wynieść 50%. Obecnie w Polsce to około 26%.

 

 

Nieco więcej światła na to, co czeka samorządy i mieszkańców w związku z tymi zmianami, rzucili podczas konferencji eksperci: dr inż. Paweł Szyszkowski z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu – autor licznych ekspertyz z zakresu gospodarki odpadami i ochrony środowiska, mgr Andrzej Krzyśkow – niezależny konsultant w zakresie technologii gospodarki odpadami oraz Marian Stani – specjalista z zakresu gospodarki odpadami i ochrony środowiska.

Nowe zasady segregacji odpadów dotkną przede wszystkim mieszkańców, bo to oni będą musieli się nauczyć bardziej szczegółowo je sortować, ale to także problem dla samorządów, które odpowiadają za gospodarkę śmieciową na swoim terenie.

- My już z segregacją śmieci w stopniu podstawowym spotkaliśmy się, ale te wymagania i te standardy będą coraz wyższe. Problemem dla nas będzie nie tylko przekazanie mieszkańcom informacji o czekających ich zmianach, ale przede wszystkim wypracowanie wspólnie takiej formuły, która nie spowoduje wzrostu cen odbioru śmieci. Dodatkowa segregacja odpadów już nakłada na mieszkańców pewne dodatkowe obowiązki i dodatkowe prace – podkreślał Dariusz Lisek, wiceburmistrz Kraśnika.

 

 

Wsparcie, w razie potrzeby, dla samorządów gminnych przy wprowadzaniu w życie nowych przepisów zapowiada samorząd powiatowy.

- Pamiętam, gdy kilka lat temu wchodziła w życie tzw. ustawa śmieciowa, jak wójtowie, burmistrzowie na każdym ze spotkań podnosili ten problem. Wydawało się, że wdrożenie tych zmian będzie trudne, ale jakoś to się udało. Teraz czekają nas kolejne zmiany. Ze strony powiatu w tej części administracyjnej, która wymaga jakiegoś naszego zaangażowania, postaramy się wspierać, organizować i tworzyć platformę współpracy pomiędzy samorządem wojewódzkim, powiatowym, gminnymi, światem nauki, przedsiębiorcami i mieszkańcami, do których z tą informacją też trzeba dotrzeć – zapewniał starosta Andrzej Maj.