Rolniczy protest zdominował odsłonięcie pomnika smoleńskiego w Kraśniku

Aktualności
Czcionka

Stało się to za sprawą premiera Mateusza Morawieckiego, który przybył na tę uroczystość do Kraśnika, na co nastawiali się, protestujący od wielu dni w związku z niskimi cenami skupu, producenci owoców.

Protestujący rolnicy zjechali się do Kraśnika z terenu całego województwa. Przywieźli ze sobą transparenty na których napisali m.in.: "Protest malinowy. Tak dalej być nie może", "Za naszą pracę chcemy godnej zapłaty", "Żądamy ograniczenia importu owoców z zagranicy", "Wy ludziom nie musicie dawać, tylko przestańcie im zabierać". Tuż przed rozpoczęciem uroczystości pojawili się przed kościołem.

We mszy św. odprawionej m.in. przez biskupa Ryszarda Karpińskiego, oprócz premiera, udział wzięli ministrowie, parlamentarzyści, radni, członkowie komitetu, który zbierał pieniądze i organizował budowę pomnika, mieszkańcy, a także rolnicy.

 

 

Odsłonięcia pomnika dokonał Jacek Sasin, były zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, oraz poseł Jarosław Stawiarski. Jacek Sasin odczytał też list od prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Głos, za pośrednictwem szefowej swojej kancelarii, do zebranych skierował też prezydent Andrzej Duda, a także marszałkowie Sejmu i Senatu.

Gdy do mikrofonu podszedł premier Morawiecki zgromadzeni rolnicy zaczęli go zagłuszać dźwiękami syren i trąbek. Robili to na tyle skutecznie, że niewiele było słychać z samego przemówienia premiera, który część swoich słów skierował właśnie do nich.

- Dla państwa, którzy staracie się zakłócić uroczystość, chce przywołać jedną bardzo istotną okoliczność. Prezydent Lech Kaczyński, jako prezes NIK, w 1993 roku opublikował listę grabieżczych prywatyzacji. To była lista, która do dzisiaj powinna być listą hańby dla władców III Rzeczpospolitej. Właśnie tamte grabieżcze prywatyzacje doprowadziły do tego, że firmy przetwórstwa rolnego zostały wyprzedane w obce ręce i w obcy kapitał, który dzisiaj kontroluje np. przetwórstwo i koncentraty – mówił premier, który jednocześnie przyznał, że protest rolników jest słuszny.

Podobnego zdania był także poseł Stawiarski, choć jak mówił „wierzył w to, że protestujący uszanują tą patriotyczno-religijną uroczystość”. Kraśnicki parlamentarzysta podziękował też wszystkim tym, którzy przyczynili się do powstania pomnika, w tym przewodniczącemu Komitetu Budowy Janowi Albiniakowi. Wszystko to odbywało się w towarzystwie rolniczych trąbek i syren.

 

 

Po oficjalnej części oficjalnej uroczystości premier Morawiecki podszedł do protestujących i rozmawiał z nimi. Po tym krótko wypowiedział się na temat działań rządu w związku z sytuacją na rynku owoców i warzyw.

- Rozmawialiśmy w ministerstwie rolnictwa chociażby o tym, czego też dotyczy ten protest, czyli importu owoców miękkich z Ukrainy. To też będzie przedmiotem bardzo dokładnych kontroli, działań proceduralnych, ale również w obszarze odbudowy przetwórstwa spożywczego. To jest wielka sprawa, którą teraz staramy się zrobić. Bo wyprzedaż wcześniej, chociażby Hortexu, czy innych firm przetwórczych powoduje, że odbiorcami tych malin czy wiśni są często monopoliści i to często monopoliści zagraniczni. Więc my będziemy się starali także przez działania Urzędu Kontroli Konkurencji i Konsumentów zapobiegać praktykom monopolistycznym - mówił premier.

Fotogalerię z niedzielnych uroczystości można obejrzeć tutaj.