Dzieci z gminy Annopol zarażone pasją do akrobatyki

Aktualności
Czcionka

Wiele mówi się o tym, że dzieci są słabo wygimnastykowane, bywa, że mają problemy z przewrotem w przód czy w tył, o staniu na rękach czy zrobieniu szpagatu nie wspominając. Gimnastyka to też chyba najbardziej nielubiane ćwiczenia na lekcjach wychowania-fizycznego. Tymczasem w gminie Annopol już w większości szkół prowadzone są zajęcia z akrobatyki, a ich uczestnicy, tworzący Grupę Akrobatyczną Amino, występując na różnego rodzaju festynach oraz imprezach, za swoje popisy zbierają gromkie brawa.

Akrobatyka? Czemu nie

Historia ta swój początek ma przed rokiem w niewielkiej Szkole Podstawowej w Dąbrowie.

- W ubiegłym roku w wakacje przyszła do nas pani Daria Just z sąsiadką. Zaczęły opowiadać, że pani Daria w przeszłości zajmowała się akrobatyką, pokazały dokumenty potwierdzające, że ma uprawnienia do prowadzenia zajęć z akrobatyki i zapytały, czy nie mogłaby prowadzić ich z dziećmi u nas. W Annopolu zainteresowani nie byli, a ja jestem otwarta na różnego rodzaju nowinki, na dodatek chodziło o dziewczynę, która zamieszkała w naszej wsi, więc powiedziałam dlaczego nie, możemy ruszać z zajęciami – mówi Wioleta Kasak, dyrektor Szkoły Podstawowej w Dąbrowie.

Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Zgłosiło się kilkanaścioro chętnych dzieci, stworzyła się grupa i zaczęły się treningi. Pierwszy występ grupa akrobatyczna Amino miała już w styczniu podczas imprezy z okazji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Popisy akrobatyczne podopiecznych pani Darii tak bardzo się spodobały, że pojawiło się zainteresowanie, by prowadzić takie zajęcia innych szkołach. Teraz odbywają się one już nie tylko w Dąbrowie, ale także w szkołach w Kosinie, Opoce i Świeciechowie, a zainteresowana jest także Grabówka.

 

 

- Pani Daria jest niesamowita. Nie spodziewałam się, że dzieci będą robić takie postępy, że już po kilku miesiącach treningów będą robić skomplikowane układy. Poza tym jest niezwykle skuteczna pod względem organizacyjnym jeśli trzeba coś załatwić, przygotować stroje dla dzieci. Potrafi przy tym trochę umęczyć, ale wszystko to robi dla dzieci – mówi z uśmiechem dyrektor Kasak.

Ponadto zajęcia te uczą dzieci obowiązkowości, systematyczności, tego że na sukces trzeba zapracować. Dzięki występom na scenie młodzi artyści zyskują też pewność siebie.

- Jak pani Daria zaczęła u nas w szkole prowadzić zajęcia, to pomyślałam, że może spróbuję. Spodobało mi się i zostałam w grupie. Bardzo lubię występować, fajnie jest słyszeć oklaski. Najbardziej lubię układ „Lotos” z arabskim tańcem i układ do piosenki „Jagódki”. Podoba mi się też układ ze wstążką. Występowałam z nim na rozpoczęciu roku szkolnego – mówi Otylia Szymczyk z klasy III w SP w Dąbrowie, która w grupie Amino ćwiczy od 5 miesięcy.

Już niemal rok w zajęciach uczestniczy natomiast Wiktoria Rokita z V klasy.

- Bardzo podobała mi się akrobatyka, chciałam spróbować i tak trafiłam na zajęcia. Z układów, które prezentujemy podczas występów, najbardziej podoba mi się ten zatytułowany „Kot i mysz”. Lubię występować przed publicznością, bo to dopinguje do treningów – przekonuje Wiktoria.

 

 

To, jak podkreślają Daria Just i Wioleta Kasak, jedna z najbardziej pracowitych dziewcząt w grupie i jedna z tych, które zrobiły największe postępy. Jak wspomina jej opiekunka, Wiktoria jest niezwykle uparta w dobrym znaczeniu tego słowa. Ćwiczy dany układ albo pozycję tak długo, aż jest w stanie wykonać ją bardzo dobrze. A dzięki treningom i występom na scenie stała się pewniejsza siebie.

Hodowca psów, prawniczka i instruktorka akrobatyki

Sprawczynią całego akrobatycznego zamieszania w gminie Annopol jest Daria Just. Pochodzi z Ukrainy, w Polsce jest od 2009 roku, a do Dąbrowy sprowadziła się w ubiegłym roku. Na co dzień zajmuje się hodowlą psów. Uznała, że stąd będzie miała dogodne miejsce, by dojeżdżać na wystawy organizowane w różnych częściach Polski. Akrobatyka to natomiast jej pasja, którą zrodziła się w dzieciństwie.

- Babcia przez pewien czas pracowała w cyrku, może to od tego się wzięło. Tata był raczej przeciwny temu, zawsze powtarzał, że nauka jest najważniejsza, ale mnie ciągnęło do występów, do treningów, wbrew wszystkiemu. Interesował mnie nie tylko aspekt sportowy akrobatyki, występy na zawodach, ale ciągnęło do akrobatyki cyrkowej, kontaktu z publicznością – wspomina pani Daria.

 

 

Do Polski, jak już nadmieniliśmy, przyjechała w 2009 roku. Po części posłuchała się rodziców i ukończyła studia prawnicze na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. Tu równolegle starała się jednak kontynuować swoją pasję, występowałam na różnych imprezach. Teraz postanowiła zarażać nią dzieci.

- Po przeprowadzeniu się tutaj chciałam otworzyć coś swojego, żeby pokazać społeczności, na czym polega akrobatyka, że nie jest to tylko ciężki, wymagający sport, ale może dawać również dużo przyjemności. Jestem bardzo wdzięczna pani dyrektor Kasak, że we mnie uwierzyła. Dziękuję też za zaangażowanie i za wsparcie rodzicom – podkreśla Daria Just. - Może podczas treningów, występów dojść do jakichś upadków, mogą pojawić się siniaki. Trzeba też zdawać sobie sprawę, że na początku mięśnie będą bolały, ale najważniejsze, żeby dzieci po pierwszych treningach się nie zrażały. Na efekty trzeba trochę poczekać, a najlepszą nagrodą są brawa od publiczności – wyjaśnia instruktorka akrobatyki.

Te efekty można było tego lata oglądać na różnych imprezach i wydarzeniach, ponieważ podopieczni pani Darii występowali w bardzo wielu miejscach. Praktycznie co tydzień. Wykonywali różne figury, piramidy, układy z akcesoriami jak wstążka, hula-hop itd. Opiekunka grup akrobatycznych Amino cały czas wymyśla dla swoich podopiecznych coś nowego, marzą jej się kolejne rekwizyty, które można byłoby wykorzystywać.

- Chciałabym też, by dzieci wystąpiły w jakimś festiwalu, zawodach akrobatycznych, bo wydaje mi się, że część z nich jest już na tyle zaawansowana, że mogłaby się sprawdzić na tle innych. W naszych pokazach gimnastykę łączymy z elementami sztuki cyrkowej, cheerleadingu, by były one ciekawsze zarówno dla dzieci, jak i tych, którzy je oglądają – dodaje Daria Just.

Akrobatki bohaterkami pracy dyplomowej

Co ciekawe akrobatki z grupy Amino już są inspiracją w pracy innych. Fotografie, których są bohaterkami, przez miniony miesiąc można oglądać na wystawie w Galerii Pomost Dzielnicowego Domu Kultury SM Czechów w Lublinie. Składają się one na artystyczny fotoreportaż, który jest pracą dyplomową annopolskiego fotografa i dziennikarza Dariusza Zgardzińskiego, tegorocznego absolwenta Lubelskiej Szkoły Fotografii. Praca opowiada kolorem, światłem i formą artystycznych układów o pięknie i trudzie akrobatycznego treningu.

 

 

Poczynania Zespołu Akrobatycznego Amino można śledzić na ich facebookowym fanpejdżu.

foto na górze tekstu Dariusz Zgardziński