Powiat Kraśnicki na trasie wyborczego kampera Polskiego Stronnictwa Ludowego

Aktualności
Czcionka

Od pewnego czasu europoseł Krzysztof Hetman kamperem przemierza Lubelszczyznę, by spotykać się z mieszkańcami i wesprzeć kandydatów Polskiego Stronnictwa Ludowego w trwającej właśnie kampanii przed wyborami samorządowymi. Wczoraj i dzisiaj na jego trasie znalazł się Powiat Kraśnicki, a jeden z postojów miał miejsce na kraśnickim targowisku przy ul. Oboźnej.

Tam przedstawiciele ludowców spotkali się też z dziennikarzami.

- Jestem bardzo zbudowany, bo tyle miłych i ciepłych słów, które usłyszałem zarówno wczoraj w Annopolu, Urzędowie, czy dzisiaj w Zakrzówku i tutaj na targu w Kraśniku, powoduje, że coraz bardziej jesteśmy pewni tego, że Polskie Stronnictwo Ludowe wygra wybory w Powiecie Kraśnickim i jest krok tuż za obecnie rządzącym obozem w wyborach do Sejmiku Województwa Lubelskiego – mówił Krzysztof Hetman. - Widać już, że ludzie ciężko znoszą tę propagandę, która wylewa się z niektórych mediów w naszym kraju. Tę ilość kłamstw wypowiadanych na temat Polskiego Stronnictwa Ludowego, na temat samorządowców. Widać, że ludzie zaczynają mieć tego dość. Zwracamy się do wszystkich, by 21 października pójść do urn wyborczych, niezależnie od tego, na kogo chcą państwo oddać głos. To jest święto demokracji i trzeba z tego prawa korzystać - zachęcał lubelski europoseł.

Do tego, by zaufać kandydatom z list Polskie Stronnictwo Ludowe Porozumienie Społeczne w wyborach do Rady Powiatu Kraśnickiego oraz głosować na kandydatów z list Porozumienie i Rozwój namawiała między innymi kandydatka na miejska radną Katarzyna Milanowska.

 

 

O tym, że oba komitety mają konkretny program wyborczy, konkretne pomysły wychodzące naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców, przekonywał też starosta kraśnicki Andrzej Maj.

- Mamy na listach bardzo różnych ludzi, nie tylko związanych partyjnie z Polskim Stronnictwem Ludowym. To są społecznicy, dobrzy gospodarze i sprawdzeni samorządowcy. My nie prowadzimy negatywnej kampanii wyborczej, mamy program, a u naszych konkurentów nie widzę na dzisiaj programu dla powiatu. Chętnie zapoznałbym się z tym, co mają do zaoferowania – mówił starosta Andrzej Maj. - My od początku, od naszej konwencji, mówimy, co chcemy zrobić. Mamy też za sobą dobre 4 lata i chcemy dalej służyć mieszkańcom w powiecie i tutaj w Kraśniku. Liczymy również na sukces Komitetu Porozumienie i Rozwój wyborach w Kraśniku. Mam nadzieję, że wspólnie z Wojciechem Wilkiem uda nam się nadrobić wszystkie zaległości, które Kraśnik ma na tle innych miast – przekonywał.

Dr Marek Kos przekonywał z kolei, że warto mieć swoich przedstawicieli w lubelskim Sejmiku. Radnych, którzy skutecznie potrafią powalczyć o pieniądze, inwestycje, z których skorzystać będą mogli mieszkańcy Powiatu Kraśnickiego.

- W tej kadencji udało się zrobić kilka sztandarowych spraw dla Kraśnika i Powiatu Kraśnickiego. To oczywiście droga 833, czyli remontowany odcinek ulic Lubelskiej i Urzędowskiej, ale też wiele innych tras dotowanych czy to z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, czy Funduszu Ochrony Gruntów Rolnych . Ważne decyzje zapadły co do losów Muzeum 24 Pułku Ułanów, które ma być modernizowane i rozbudowywane. To w końcu także wiele inwestycji w naszym Szpitalu Powiatowym – podkreślał podczas spotkania na kraśnickim targowisku radny Sejmiku dr Marek Kos. - Priorytetami na przyszłą kadencję nadal będą m.in. drogi, a wśród nich droga 833 od Chodla przez Urzędów do Kraśnika wraz z obwodnicą północną miasta. Ta inwestycja jest już w fazie przygotowań i jest do zrobienia w przyszłej kadencji samorządu wojewódzkiego – zapewniał dr Kos.

 

 

Zapowiedział także inwestycje na innych drogach wojewódzkich na naszym terenie, między innymi na mocno zniszczonej nadwiślańskiej trasie nr 824 biegnącej przez gminę Annopol.

- Jesteśmy już po rozmowach z marszałkiem i na przyszły rok, za pośrednictwem komisji infrastruktury, udało się zabezpieczyć w budżecie środki na rozpoczęcie remontu tej drogi. Myślę, że ze wsparcie samorządu gminy Annopol, etapami, ten problem w przyszłej kadencji samorządu też możemy rozwiązać. Warto w tym kontekście wspomnieć, że dopiero co zakończyła się modernizacja wałów wiślanych, co wiązało się z ruchem ciężkiego sprzętu, dlatego z remontem tej drogi warto było chwilę poczekać, by nie za szybko została zniszczona – zwracał uwagę radny Kos.