• Choma 2019

Jak odpoczywać, to... nad zalewem

Aktualności
Czcionka

Tak można by wywnioskować patrząc na obłożenie w domkach kempingowych leżących nad kraśnickim zbiornikiem. Chętnie przyjeżdżają wypocząć do nas chociażby osoby ze Śląska, ale i z Mazur. Za nami kolejny wakacyjny sezon nad zalewem.

Domki nad zalewem powstały praktycznie razem ze zbiornikiem w ramach projektu realizowanego przez miasto za unijne pieniądze. Administratorem obiektów jest Urząd Miasta. Od wielu lat miejsce to cieszy się sporym zainteresowaniem zarówno ze strony mieszkańców Kraśnika, jak i przyjezdnych, którzy nad zalewem spędzają wolny czas.

Na kempingu niedaleko zbiornika jest pięć drewnianych domków. Każdy z nich posiada instalację elektryczną i wodno-kanalizacyjną. Wyposażony jest w kabinę prysznicową, umywalkę, WC, bojler elektryczny a także kuchenkę elektryczną i małą lodówkę.

W każdym domku znajduje się cztery łóżka z pościelą i kocami. Na wyposażeniu znajdują się również naczynia i sztućce. Jest więc wszystko by skorzystać z miejsca do odpoczynku jakim jest zalew.

I korzystają. Zarówno mieszkańcy Kraśnika i okolic jak i przyjezdni.

Ci pierwsi wynajmują domki na różnego rodzaju imprezy, typu urodziny, pożegnania czy inne okazje. Korzystają z domków także nowożeńcy, którzy kwaterują w nich swoich gości. Ale nie tylko. W tym roku na terenie kempingu odbędzie się wesele pod wielkim namiotem, który tam stanie. Gdyby komuś przyszedł do głowy taki pomysł, podpowiadamy, że od jakiegoś czasu ślub cywilny może być udzielony poza Urzędem Stanu Cywilnego. Z tego co wiemy, nikt jeszcze nie brał go nad zalewem...

Domki wynajmują też kraśniczanie dla swych rodzin, które przyjeżdżają w odwiedziny na dłużej. Mamy też informacje, że właśnie nad zalewem spotykają się rodziny, które mają swoje korzenie w naszym mieście, choć od jakiegoś czasu już tu nie mieszkają. Kemping za miastem więc to dobre miejsce, by móc się spotkać i razem spędzić czas. Położony jest pomiędzy obiema dzielnicami Kraśnika, a więc blisko jest i do Starego i na Fabryczny.

Kemping leży trochę na uboczu miasta, lecz blisko samego zbiornika i plaży, która jest najczęściej odwiedzanym miejscem w sezonie. A sezon na kempingu trwa od maja do końca września. Wtedy można skorzystać zarówno z domków, jak i z pola namiotowego czy miejsca pod kamper lub przyczepę kempingową.

Atutem kraśnickiego obiektów są też ceny. Za krótkie wynajęcie 4-osobowego domku (1-3 doby) trzeba zapłacić 120 zł. Powyżej 4 doby, cena spada do 100 zł. Za możliwość skorzystania z pobytu pod namiotem trzeba za jego rozstawienie zapłacić 20 zł. Można także wynająć miejsce grillowe (100 zł) i urządzić sobie nad zalewem imprezę korzystając chociażby z wiaty, jaka w ostatnim roku stanęła nieopodal.

Tak jak wspomnieliśmy na początku domki nad zalewem cieszą się dużym wzięciem. Obecnie są wolne tylko na wrzesień, wyłączając z niego weekendy, kiedy są już zarezerwowane.

To pokazuje, że jest to miejsce z dużym turystycznym potencjałem.

Z domków korzystają także przyjezdni. Do Kraśnika nad zalew przyjeżdżają osoby z różnych stron Polski. To są m.in. Ślązacy z Katowic czy Rybnika, mieszkańcy podwarszawskich miejscowości ale także ze Stalowej Woli. Co ich tu przyciąga? Jak mówią cenią u nas przede wszystkim spokój, ciszę i czyste powietrze.

Do Kraśnika nad zalew regularnie przyjeżdża m.in. mężczyzna z Mazur, przywożąc swoją łódkę i korzystając z zalewu. Czemu? Bo jak mówi tu jest spokojnie, nie ma zbyt wielkiego ruchu i można wypocząć.

To, że zaledwie cztery domki nad zalewem cieszą sporym zainteresowaniem nie oznacza, że nad zalewem nie ma już co robić. Przyjeżdżający do nas goście zwracają uwagę na mizerność bazy gastronomicznej. Było zainteresowanie kupnem jednej z działek nad zalewem z przeznaczeniem pod lokal imprezowo-gastronomiczny. Niestety temat utknął ze względu na potrzebę zmian w planie zagospodarowania. Z drugiej strony sezon nad kraśnickim zbiornikiem nie trwa zbyt długo.

Można by więc pomyśleć o tym, by jeszcze lepiej wykorzystać istniejącą od niedawna wiatę i tuż przy niej postawić kolejnego grila, tak by uniezależnić się od tego dostępnego także dla wynajmujących domki. Dzięki temu wzrosłą by atrakcyjność i możliwość wykorzystania tego miejsca.

Jak mówią też korzystający z domków im samym też przydałby się pewien lifting.