W związku z epidemią kraśnickie parki i teren przy zalewie zamknięte!

Aktualności
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Od dzisiaj weszły w życie wprowadzone przez rząd nowe ograniczenia dotyczące walki z pandemią koronawirusa. Za złamanie zakazów grozi kara od 5 do nawet 30 tys. zł. Zamknięte mają być między innymi parki. Co z tymi kraśnickimi? Co z terenem wokół Zalewu Kraśnickiego?

Zgodnie z rządową decyzją od 1 kwietnia do odwołania każda osoba do 18 roku życia z domu może wyjść tylko pod opieką dorosłego opiekuna, zmieniają się zasady robienia zakupów w sklepach stacjonarnych (od 2 kwietnia maksymalnie 3 osoby na kasę lub stanowisko do płacenia, zakupy w rękawiczkach, w godz. 10:00-12:00 czas tylko dla seniorów), zawieszona zostaje działalność salonów fryzjerskich, kosmetycznych i tatuaży, zamknięte mają być hotele i inne miejsca noclegowe. Wprowadzony został obowiązek utrzymania co najmniej 2-metrowej odległości między pieszymi. Dotyczy to także rodzin i bliskich. Zakazem wstępu objęte są parki, bulwary, czy plaże. Co ten ostatni zakaz oznacza w Kraśniku? Jak traktować tereny wokół Zalewu Kraśnickiego?

 

 

 

- Traktujemy Zalew Kraśnicki i jego otoczenie jako tereny zielone służące rekreacji, podobnie jak miejskie parki, zatem te obiekty zgodnie z ostatnimi decyzjami rządu zostały wyłączone w użytkowania. Apelujemy do mieszkańców, aby nie korzystali z nich w celach rekreacyjnych i nie gromadzili się tam. To są w naszym mieście tereny otwarte, tzn. nie możemy ich dosłownie zamknąć, bo nie są ogrodzone jak np. MOSiR. Oznaczymy je, informując o wyłączeniu z użytkowania, ale nie wiemy jak będzie policja reagować na konkretne przypadki, bo parki są również częścią ciągów komunikacyjnych i przejście przez nie zajmuje czasami jedynie kilkadziesiąt sekund. Na wszelki wypadek lepiej unikać takich sytuacji – informuje Daniel Niedziałek z Urzędu Miasta Kraśnik.

Dla przykładu przez środek Parku Tysiąclecia, tego z fontanną w dzielnicy fabrycznej, biegnie jeden z ważniejszych ciągów komunikacyjnych. Policjanci uspokajają jednak, że będą do sprawy podchodzić zdroworozsądkowo.

- Nie można przebywać na terenie parków, gromadzić się tam, spacerować sobie w celach rekreacyjnych, przesiadywać na ławeczkach. Jeśli natomiast ktoś będzie jedynie przez park przechodził w drodze do pracy czy domu, a przy tym zachowa bezpieczną odległość od innych, ustawowo mowa jest o 2 metrach, to nie będziemy takich osób karać. W takich przypadkach chodnik biegnący przez park będziemy uznawać za ciąg komunikacyjny - przekonuje asp.sztab. Janusz Majewski z KPP Kraśnik.