Wsparcie dla szpitala: Przybędzie dwa nowe respiratory, firmy kupują środki ochrony

Aktualności
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

O przekazaniu pieniędzy dla szpitala przez miejski samorząd już pisaliśmy. Dzięki tym funduszom finalizuje się już zakup sprzętu, który niedługo powinien wesprzeć kraśnicką placówkę. Kolejne firmy i ludzie wspierają też SP ZOZ w zabezpieczeniu personelu i pacjentów chociażby w maseczki.

Dzięki inicjatywie burmistrza i wsparciu jej przez radnych, o której pisaliśmy tutaj, szpital dostał 300 tys. zł m.in. na zakup respiratora, który ma kluczowe znaczenie w przypadkach, związanych z niewydolnością oddechową, jaka może pojawić się w cięższych przypadkach związanych z koronawirusem. Kraśnickiemu szpitalu udało się, na niełatwym teraz rynku, dwa takie urządzenia.

- Kupiliśmy dwa respiratory, i trzy moduły do respiratorów, które posiadamy, a które podwyższą jakość leczenia na tym sprzęcie i pozwolą prowadzić w razie czego pacjenta z niewydolnością oddechową w sposób właściwy. Zmieściliśmy się z  tymi zakupami w kwocie 150 tys. zł. jaką wsparło nas miasto - mówi zastępca dyrektora SP ZOZ Piotr Krawiec.

Dzięki temu o pięć sztuk zwiększy się ilość urządzeń, które w razie potrzeby będzie można wykorzystać.

Nadal ze szpitalem kontaktują się firmy i osoby prywatne, które wspierają go kupując chociażby środki ochrony. Niedawno takie wsparcie wpłynęło od firm grupy "Wodbud" i "Ekoland", które przekazały 2 tysiące maseczek i 10 tys. jednorazowych rękawiczek.

- Widzimy jaka jest sytuacja. Wyszliśmy więc z inicjatywą wsparcia kraśnickiego szpitala i po uzgodnieniu z dyrekcją zakupiliśmy i przekazaliśmy środki ochrony, które wspomogą personel i pacjentów w tym trudnym czasie - powiedział Wojciech Wojtaszek, prezes "Ekoland"-u.

Nadal trwa także kraśnicka "produkcja" maseczek przez mieszkańców, którzy się zgłosili do ZOZ-u. To kilkaset sztuk na dobę. Ograniczeniem jest jednak materiał.

- Próbujemy go zdobywać a produkcja idzie na bieżąco - mówi Piotr Krawiec - Przepraszam, że nie skontaktowaliśmy się ze wszystkimi, którzy byli chętni do szycia maseczek, ale nie mieliśmy dla nich materiału. Jeżeli uda nam się go zdobyć w większej ilości to będziemy zwracali się z prośbą o pomoc - dodał dyrektor.

Większość maseczek szpital zużywa na bieżąco. Każdy pacjent przychodzący do szpitala dostaje taką. Placówka robi też pewne zapasy.

- Spodziewamy się, że przyjdą ciężkie dni, kiedy te środki będą bardziej potrzebne a nie chcemy być zaskoczeni. Patrzymy w tym temacie co najmniej miesiąc do przodu - mówi dyrektor.