Oddział ginekologiczno-położniczy zostaje. Od lipca z nowym zespołem lekarzy

Aktualności
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

To informacja, którą przekazano na konferencji prasowej w Urzędzie Marszałkowskim w piątek po południu. To była trzecia konferencja nt. kraśnickiego oddziału tego dnia, bo kilka godzin wcześniej do Kraśnika w związku z jego sytuacją po ostatniej sesji rady powiatu przyjechało dwóch kandydatów na prezydenta.

W konferencji wziął udział marszałek Jarosław Stawiarski, starosta Andrzej Rolla i wicedyrektor SP ZOZ ds. lecznictwa Piotr Krawiec.

- Ta konferencja miała się odbyć w poniedziałek albo we wtorek. Ale polityka przyjechała do powiatu kraśnickiego w osobie pana Biedronia i pana Kosiniaka-Kamysza i stąd ta szybka konferencja - tłumaczył marszałek Stawiarski.

A była to trzecia konferencja tego dnia, która dotyczyła oddziału ginekologiczno-położniczego naszego szpitala. Przed południem bowiem, do Kraśnika przyjechali w tej sprawie dwaj kandydaci na prezydenta: Robert Biedroń i Władysław Kosiniak-Kamysz (o tych wizytach piszemy oddzielnie).

Odniósł się do tego marszałek.

- Przyjechaliście do Kraśnika uprawiać politykę, ale chcę was zmartwić, że tej polityki nie będziecie już uprawiać, bo oddział ginekologiczno położniczy będzie istniał, będzie funkcjonował nadal w szpitalu powiatowym w Kraśniku. Jest to decyzja, którą podjął pan starosta i pan dyrektor szpitala - zadeklarował Jarosław Stawiarski.

Dostało się tez poprzednim władzom powiatu za sytuację w kraśnickim szpitalu.

- Szpital od 2006 do końca 2018 roku, a tak naprawdę do marca 2019 roku zarządzany był przez koalicję PSL-Platforma Obywatelska. Jak widzę, gdy poseł Kosiniak-Kamysz wraz z byłym starostą Majem i radnym wojewódzkim Markiem Kosem leją łzy na temat szpitala to mnie ogarnia pusta rozpacz. Panowie z Polskiego Stronnictwa Ludowego: to wy doprowadziliście do zapaści oddział ginekologiczno położniczy w Kraśniku. Jest mi bardzo przykro to mówić z tego miejsca, jest mi przykro, że gracie politycznie sytuacją szpitala powiatowego w Kraśniku - mówił podczas konferencji marszałek.

Wg. niego to poprzednie władze odpowiedzialne są za "zniszczenie prestiżu tego oddziału".

- Swoimi działaniami dokonaliście cudu w pięknym powiecie kraśnickim, że większość kobiet z powiatu kraśnickiego chce rodzić poza Kraśnikiem, bo Kraśnik jest wg. ich opinii słabym miejscem do rodzenia. Dramatyczny spadek porodów wam zawdzięczamy, bo to za waszych czasów szpital stracił markę i prestiż - mówił o poprzednich władzach Stawiarski deklarując: - My odbudujemy prestiż tego oddziału bo mamy na to pomysł. Ja od czwartku już rozmawiam z ludźmi, którzy znają się na położnictwie i ginekologii w województwie lubelskim i gwarantuję wam, że ten oddział będzie istniał - zadeklarował.

 

 

O tym jak wg. obecnych władz decyzje poprzedników wpłynęły na obecną sytuację mówił starosta Andrzej Rolla.

- Nasi poprzednicy przenieśli do budynku przy ul. Chopina oddział kardiologiczny tam gdzie planowali ginekologiczny i tym samym postawili "kropkę nad i" pięć lat temu, a naszymi rękami chcieli zamknąć ten oddział - stwierdził starosta.

Trochę konkretów w sprawie "nowego otwarcia" kraśnickiego oddziału przedstawił dyrektor SP ZOZ Piotr Krawiec.

- We współpracy z panem marszałkiem i osobami, które znają się na ginekologii i położnictwie udało nam się doprowadzić do sytuacji, że od lipca oddział będzie funkcjonował z innym personelem, bo to m.in. personel powodował to, że to pacjentki odpływały z tego szpitala. I nie mówię tu o personelu położnych bo one są świetne - mówił dyrektor Krawiec.

Chodzi tu o obecnych lekarzy, z których jeden już jest emerytem, a kolejna z lekarek właśnie w lipcu przejdzie w wiek emerytalny. Nie powiedziano tego wprost, ale ze słów marszałka i dyrektora wynika, że obecnych lekarzy zastąpią na oddziale nowi. Kto to będzie na dziś nie wiadomo. Nie padły bowiem podczas konferencji żadne nazwiska.

- Jesteśmy w trakcie budowania zespołu, który będzie mógł poprowadzić ten oddział. Mam nadzieję, że będzie to zupełnie inna jakość niż była dotychczas. Mam tez nadzieję, że dzięki temu będzie wzrastać liczba porodów - stwierdził dyrektor.

- To już praktycznie wszystko dopięte - dodał marszałek.

Nadal jednak pozostaje kwestia finansów oraz lokalizacji oddziału. Obecna jest dopuszczona warunkowo przez SANEPID do tylko do końca roku.

- Cała Polska o nas mówi, ale czy cała Polska o tym wie, że teraz ten oddział jest bez zaplecza diagnostycznego, bez zaplecza konsultacyjnego, bez pomocy chirurgów, którzy często są potrzebni. To nie jest bezpieczne i to się musi skończyć - mówił dyrektor Krawiec - Rozwiązaniem jest przeniesienie tego oddziału do budynku głównego szpitala, bo to zmniejsza koszty jego funkcjonowania, zwiększa bezpieczeństwo pacjentek - mówił dyrektor.