W sprawie spalarni będziemy kontynuować konsultacje z mieszkańcami - mówi burmistrz Wojciech Wilk

Aktualności
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Miasto prowadzi od kilku miesięcy postępowanie administracyjne dotyczące Zakładu Odzysku Energii. Celem postępowania jest wydanie decyzji środowiskowej, która jest niezbędna, jeśli działalność takiego zakładu ma mieć wpływ na ludzi i środowisko. Inwestorem jest prywatna firma. Sprawa budzi spore emocje, ale do wydania decyzji przez magistrat jeszcze daleka droga. Procedura jest czasochłonna i skomplikowana, stroną postępowania jest prywatny inwestor, zgłosiła się także jedna z organizacji ekologicznych, a miasto jako organ prowadzący zapowiada, że uwzględni także wnioski i opinie mieszkańców. Zapytaliśmy burmistrza o szczegóły postępowania i kiedy może się ono zakończyć.

W ostatnich dniach jest głośno w związku z planami budowy Zakładu Odzysku Energii, czyli spalarni tzw. pre-RDF-ów, odpadów, które nie mogą być składowane na wysypiskach. Mają być wykorzystywane do produkcji energii cieplnej przez Veolię. Czy miasto jest udziałowcem w tym projekcie?

Nie. To plany inwestora prywatnego.  Wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach złożyła firma "Eko Energia Kraśnik". Przedsiębiorca zakłada produkcję ciepła na potrzeby elektrociepłowni "Veolia Wschód" poprzez termiczne przetwarzanie frakcji energetycznej odpadów komunalnych. Zakład Odzysku Energii, po uzyskaniu wymaganych prawem pozwoleń i decyzji, miałby powstać na terenach przemysłowych obok FŁT, gdzie działalność prowadzi firma "Veolia", która dostarcza ciepło mieszkańcom Kraśnika.

Jaka jest więc rola miasta?

Rola miasta jest wyraźnie określona przez przepisy prawa. Chodzi o wydanie tzw. decyzji środowiskowej dotyczącej budowy Zakładu Odzysku Energii. Ta decyzja określa uwarunkowania dla realizacji tego przedsięwzięcia, które niewątpliwie oddziaływuje na środowisko. Jej wydanie jest poprzedzone uzyskaniem przez Urząd Miasta opinii i uzgodnień wydanych przez organy administracyjne. W tym konkretnym przypadku chodzi o Wody Polskie RZGW w Radomiu, Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Lublinie i Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Kraśniku. Ten proces trwa. Należy jednak podkreślić, że samo uzyskanie decyzji środowiskowej nie uprawnia inwestora do rozpoczęcia inwestycji. Aby to się stało, wymagane jest chociażby uzyskanie pozwolenia na budowę.

Co z udziałem kraśniczan w toczącym się postępowaniu?

Mieszkańcy mogą składać wnioski oraz zgłaszać uwagi w ramach tzw. procedury udziału społeczeństwa w postępowaniu. Informowaliśmy o tym w świątecznym wydaniu „Życia Kraśnika”, internecie i mediach lokalnych. Od 10 grudnia każdy zainteresowany może zapoznać się z dokumentacją sprawy i wypowiedzieć na temat planowanej inwestycji. Dokumenty są dostępne w Referacie Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Kraśnik. Z kluczowymi dokumentami można się również zapoznać na stronie internetowej Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Miasta Kraśnik. Dokumenty te są tam sukcesywnie udostępniane. Pierwszy etap tej procedury zakończy się 10 stycznia br. W przestrzeni publicznej pojawiła się informacja, że data ta oznacza koniec możliwości udziału kraśniczan w toczącym się postępowaniu. Nic bardziej błędnego. Po 10 stycznia procedura ta będzie powtarzana. Dzieje się tak, jeżeli w toku postępowania uzyskane zostaną nowe, istotne dla sprawy informacje i dokumenty. A istotne dla sprawy informacje będą. Czekamy chociażby na opinię Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska czy Sanepidu. Z tymi dokumentami również będą mogli zapoznać się mieszkańcy i na ich temat się wypowiedzieć. Wnioski i uwagi złożone przez kraśniczan będą rozpatrzone przy podejmowaniu decyzji. Dodatkowo 25 stycznia br. w Centrum Kultury i Promocji planujemy spotkanie z mieszkańcami z udziałem inwestora, gdzie każdy zainteresowany będzie mógł zadać pytanie czy wygłosić swoją opinię.

Jak długo może potrwać wydanie decyzji środowiskowej?

Trudno powiedzieć. To proces czasochłonny i nie zależny tylko od miasta. Wniosek o wydanie decyzji środowiskowej inwestor złożył w lipcu 2021 r., a raport o odziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko wpłynął do Urzędu Miasta w drugiej połowie października 2021 r. Po jego analizie w listopadzie 2021 r. wystąpiliśmy o wydanie opinii i uzgodnień do organów opiniujących, o których mówiłem wcześniej. Wody Polskie, odpowiedziały dopuszczając możliwość realizacji inwestycji pod określonymi warunkami. Pozostałe organy nie wydały jeszcze uzgodnień w tej sprawie.
Mówię o tym, aby pokazać proces, na końcu którego jest decyzja środowiskowa, której wydanie słusznie poprzedzają społeczne konsultacje i opinie właściwych organów. Aktywny udział w toczącym się postępowaniu biorą również udział same strony postępowania - inwestor oraz właściciele działek położnych w bezpośrednim sąsiedztwie planowanej inwestycji. Stroną mogą zostać również organizacje ekologiczne oraz każdy, kto wykaże interes prawny. W tym konkretnym przypadku wniosek o dopuszczeniu do udziału w postępowaniu w charakterze strony złożyli ekolodzy z organizacji pn. Towarzystwo na rzecz Ziemi z Oświęcimia. Tak więc sam proces jest bardzo transparentny i zapewnia udział społeczeństwu w podejmowaniu decyzji.

Ostatnio wśród mieszkańców zbierane są podpisy przeciwko spalarni.

Szanuję każdą aktywność mieszkańców motywowaną troską o dobro miasta. W procesie wydawania decyzji jest ona bardzo ważna. Jednak ostateczne zdanie na temat tego przedsięwzięcia mieszkańcy będą mogli wyrobić sobie po zapoznaniu się z wszystkimi opiniami i dokumentami zgromadzonymi w toczącym się postępowaniu i wysłuchaniu tego, co mają do powiedzenia strony. Uważam, że jest również potrzeba debaty eksperckiej i zapoznania się jak funkcjonują tego typu zakłady w innych miastach. Niestety, obserwuję próbę upolitycznienia  tego problemu. Co nie jest dobre i dla miasta i dla mieszkańców. Budowanie pozycji politycznej kosztem konfliktu społecznego nie jest dobre.

Jaka jest opinia burmistrza na temat spalarni?

Tak naprawdę wszystko sprowadza się do odpowiedzi na dwa pytania: Czy planowane przedsięwzięcie będzie bezpieczne dla kraśniczan i środowiska naturalnego oraz co Kraśnik i kraśniczanie mogą zyskać, jeżeli ta inwestycja powstanie?  Sam również chcę poznać odpowiedzi na ten pytania, bo interesuje mnie konkretna wiedza odnosząca się do tego projektu. Poznamy je w toku toczącego się postępowania i to te odpowiedzi oraz spełnienie wymogów prawnych zadecydują o tym, jak potoczy się sprawa Zakładu Odzysku Energii w Kraśniku.

foto Daniel Niedziałek