Trzy punkty zostają w Kraśniku. Stal Kraśnik - Unia Nowa Sarzyna 2:0

Piłka nożna
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

sta-unia_BUB_7020
Przy obu bramkach strzelonych przez Stal asystował Daniel Szewc. foto Paweł Bieleń
To już drugie z rzędu zwycięstwo kraśnickiej Stali. Tym razem piłkarze trenowani przez Daniela Szewca lepsi i co ważne skuteczniejsi byli od Unii Nowa Sarzyna. Nasz zespół umocnił się dzięki temu w środku tabeli i ma 11 punktów przewagi nad pierwszym zespołem strefy spadkowej. Strata do lidera Avii Świdnik to z kolei punktów 9, a do końca rozgrywek jeszcze 5 kolejek. Do utrzymania się w III lidze więc bardzo blisko.

Kibice zgromadzeni na stadionie MOSiR obejrzeli niezłe widowisko. Praktycznie przez cały mecz przeważali gospodarze. Już w 3. minucie mieli szansę na uzyskanie prowadzenia, gdy do znajdującego się kilka metrów przed bramką Unii Tomasza Ryczka podał Eduardo, ale na drodze piłki uderzonej przez Ryczka znalazł się jeszcze obrońca gości i zablokował strzał. Stal groźnie atakowała przede wszystkim skrzydłami. Do tego celu często wykorzystywany był dobrze dysponowany już kolejny mecz z rzędu Marceli Pacek. W 12. minucie na murawę na polu karnym gości padł popychany przez obrońców Daniel Szewc, ale sędzia uznał, że nasz piłkarz nie był faulowany.
W 24. minucie miała miejsce groźnie wyglądająca sytuacja pod bramką Nowej Sarzyny. Skaczący do główki Damian Pietroń po zderzeniu z jednym z zawodników gości upadł na murawę i przez chwilę się nie podnosił. Na szczęście po udzielonej pomocy medycznej kapitan Stali szybko wrócił na boisko.

sta-unia_BUB_7007
Drugą z bramek dla Stali strzelił Tomasz Ryczek. foto PB

Przewaga kraśniczan bramką udokumentowana została w 36. minucie. Po koronkowej dwójkowej akcji rozegranej z Szewcem piłkę technicznym strzałem w prawym dolnym rogu bramki bronionej przez Artura Zastawnego umieścił Eduardo.
W drugiej połowie goście z Nowej Sarzyny zaatakowali nieco odważniej, starali się grać pressingiem, ale na niewiele to się zdało. Strzały które zmierzały w światło kraśnickiej bramki skutecznie blokowali nasi obrońcy lub wybijał golkiper Karol Kurzępa. W 62. minucie co prawda piłka zatrzepotała w siatce kraśnickiej bramki, ale została ona zdobyta ze spalonego i już po gwizdku arbitra. Rezultat ? żółta kartka dla zawodnika Unii.
Groźniejsze sytuacje stwarzali gospodarze, ale początkowo brakowało nieco dokładności przy ich wykańczaniu. Nie zabrakło jej jednak w 65 minucie. W zamieszaniu podbramkowym kolejną asystą popisał się grający trener Stali Daniel Szewc, a problemu z wykończeniem akcji nie miał Tomasz Ryczek. Od tego momentu było już 2:0 dla Stali.
Kraśniczanie mieli jeszcze kilka okazji do podwyższenia wyniku. Groźnie na bramkę Unii uderzali między innymi Carlos, Stadnicki i Eduardo. ?Setkę? na pustą bramkę w 83. minucie zmarnował natomiast Tomasz Ryczek, a już w doliczonym czasie gry dobrą okazję miał z kolei Szewc, ale kolejnych bramek zdobyć się już nie udało.
Stal Kraśnik ? Unia Nowa Sarzyna 2:0
Daniel Szewc po meczu: Każdy na boisku wie co do niego należy i powinien to wykonywać w 100%. Jeżeli tak jest, to gra się układa, stwarzamy sobie dużo okazji strzeleckich po których padają bramki. Tak było właśnie dzisiaj. Myślę, że jak najbardziej zasłużyliśmy na te 3 punkty. Gramy niezłą piłkę, coś się w nas odblokowało, jest nowy zarząd w klubie, są jakieś nadzieje.

Zdjęcia z meczu Stal Kraśnik - Unia Nowa Sarzyna znajdziesz tutaj.