Wisła Annopol nie zwalnia tempa. Tym razem pokonała 7:1 GKS Niemce. FOTO

Piłka nożna
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

proc_radosaw_BUB_7593
W walce o piłkę Radosław Proc (w środku), kapitan Wisły Annopol. Foto PB
Podopieczni Marcina Wróbla po raz kolejny zrobili sobie strzelecki festiwal. Tym razem kosztem GKS Niemce. Co ważne na listę strzelców wpisali się nie tylko napastnicy, ale i obrońcy. Jak patrzy się na aktualną dyspozycję annopolan, to tym bardziej szkoda punktów straconych jesienią. Gdyby nie to, to teraz walczyliby pewnie o awans do IV ligi.

Wisła zaczęła od mocnego uderzenia. Pierwszą bramkę strzeliła bardzo szybko, bo już w 2. minucie meczu. Z główki do siatki gości, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego autorstwa Pawła Kodyry, trafił Paweł Sado.
Po kwadransie gry było już 2:0 dla annopolan. Bramka padła jednak w kontrowersyjnej sytuacji. Asystował po rajdzie prawą stroną murawy Jarosław Pawłowski, a główką w światło bramki uderzył Artur Węska. Golkiper GKS-u Niemce wybił co prawda futbolówkę, ale sędzia uznał, że wcześniej przekroczyła ona linię bramkową i kazał rozpocząć grę od środka boiska. Protesty gości na niewiele się zdały, choć w tej sytuacji to oni prawdopodobnie mieli rację.
Kolejna bramka dla wiślaków padła w 20 minucie. Strzelił ją Artur Pawłowski. Także w tej sytuacji przyjezdni długo nie chcieli się zgodzić się z decyzją arbitra twierdząc, że na pozycji spalonej był Radosław Proc, który absorbował uwagę obrony i bramkarza.
Tuż przed upływem pół godziny gry do siatki zdołali trafić goście. Piłka uderzona z rzutu wolnego z 18 metrów odbiła się od jednego z annopolskich obrońców i wpadła do siatki obok

weska_artur_BUB_7598
Artur Węska (w środku) skompletował dzisiaj kolejnego hattricka. Foto PB
bezradnego wobec takiego obrotu sprawy Tomasza Babirackiego. Jak się jednak okazało, zawodników GKS-u jeżeli chodzi o zdobycz bramkową było stać dzisiaj tylko na tyle, a gospodarze dopiero się rozkręcali.
3 minuty później w polu bramkowym zespołu z miejscowości Niemce sfaulowany został Artur Węska. Rzut karny na bramkę zamienił sam poszkodowany. Kilka minut później na 5:1 podwyższył Mateusz Głodek. Podobnie jak przy pierwszej bramce jego kolega z linii obrony najwyżej wyskoczył do piłki dośrodkowanej z rzutu rożnego i pokonał bramkarza gości.
W drugich 45 minutach przyjezdni nie mając już nic do stracenia zaatakowali nieco śmielej. Przez to jednak, bardziej się odkryli, a tym samym dali szybkim wiślakom dogodne okazje do kontrataków. Sami też stwarzali annopolanom prezenty. W 48 minucie jeden z takich podarunków Arturowi Węsce zaserwował swoją niepewną interwencją bramkarz gości, a ten okazji nie zmarnował kompletując w ten sposób swojego kolejnego wiosennego hattricka.
Wynik spotkania ustalony został na kwadrans przed końcowym gwizdkiem. Z prawej flanki piłkę podał Łukasz Trębacz, Węska piłkę przepuścił, a dogodną sytuacje wykończył Jarosław Pawłowski.
Wisła Annopol ? GKS Niemce 7:1

Zdjęcia z meczu znajdziesz tutaj.