Zapasy. Patrycja Gil sparingpartnerką olimpijki Roksany Zasiny w Tokio

Sporty walki
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Powoli dobiegają końca Igrzyska Olimpijskie w Tokio. Nie mieliśmy podczas nich zawodnika rodem z Powiatu Kraśnickiego, ale wraz z polskimi zapaśnikami na tę imprezę pojechała szczecynianka Patrycja Gil. Była w Japonii sparingpartnerką olimpijki Roksany Zasiny.

- 3 miesiące przed igrzyskami, kiedy była jasna sytuacja kto wyjeżdża na olimpiadę, trener kadry zadecydował żeby zawodniczki wybrały sobie spośród kadry po dwie sparingpartnerki, które nimi pojadą. Roksana Zasina, walcząca w kat. 53kg, zdecydowała żebym ja została jej sparingpartnerką – wyjaśnia Patrycja Gil, wychowanka LUKS Suples Kraśnik, a od kilku lat zawodniczka WLKS Nowe Iganie Siedlce.

Wybór nie był przypadkowy. Patrycja to między innymi tegoroczna Młodzieżowa Wicemistrzyni Europy i Młodzieżowa Mistrzyni Polski oraz ubiegłoroczna Mistrzyni Polski seniorek w kat. 57 kg. W swoim sportowym CV ma też między innymi tytuł Mistrzyni Świata juniorek.

- Do Japonii wylecieliśmy 10 dni przed startem, aby się zaaklimatyzować i odpowiednio przygotować. Obóz był w mieście Takaoka, tylko dla polskiej kadry, aby zapobiec zarażeniu się Covid19. Nasz zapaśnicza reprezentacja jest zaprzyjaźniona z tym miastem. Seniorki 3 lata temu były tam na 2-tygodniowym obozie – mówi Patrycja.

Władze Takaoki starały się zapewnić naszym zapaśnikom jak najbezpieczniejsze warunki pobytu. Każdego dnia wykonywane były testy na Covid. Dwa piętra w hotelu były przeznaczone tylko dla nich, żeby nie mieli styczności z innymi gośćmi hotelowymi.

 

- Zbyt dużego kontaktu z innymi reprezentantami Polski nie miałam. Sparingpartnerzy nie mogli wejść do wioski olimpijskiej. Widzieliśmy się tylko w samolocie i na lotnisku. Miałam przyjemność lecieć w jednym samolocie z Prezydentem Polski. Po 10-dniowym obozie ja wróciłam do kraju, a zawodnicy, którzy startowali w olimpiadzie, przenieśli się do Tokio – wspomina szczecynianka.

Tym razem Patrycja Gil była na Igrzyskach Olimpijskich jako wsparcie dla jednej z koleżanek, ale liczymy na to, że za 3 lata w Paryżu zobaczymy ją już jako olimpijkę.

- Cieszę się, że miałam zaszczyt polecieć do Japonii i zobaczyć jak wyglądają przygotowania i atmosfera olimpijska, a także wspomóc kadrę w przygotowaniach. Mam nadzieję, że ciężka pracą i wytrwałość przyniosą efekt i za 3 lata to ja będę reprezentować Polskę na Igrzyskach Olimpijskich – dodaje Patrycja Gil.

Roksana Zasina, której pomagała Patrycja Gil, w olimpijskich zawodach dotarł do ćwierćfinału w którym przegrała z Japonka Mayu Mukaida. Doznała w tej walce kontuzji i z maty schodziła utykając. Jak się jednak okazało ćwierćfinałowa przegrana nie była jej ostatnim występem na japońskich matach. Reprezentantka gospodarzy wygrała wczoraj bowiem swój pojedynek półfinałowy, a to oznaczało, że Polka dostanie jeszcze szansę walki w repasażach. Jej przeciwniczką w walce repasażowej, która odbyła się dzisiaj rano, była Joseph Emilienne Essombe Tiako z Kamerunu. Polka niestety ten pojedynek przegrała.


Zobacz też:
Patrycja Gil młodzieżową wicemistrzynią Europy
Patrycja Gil ponownie Młodzieżową Mistrzynią Polski w zapasach
Szczecynianka Patrycja Gil mistrzynią Polski seniorek w zapasach