Przez oszustów kobieta straciła 37 tys. zł

Na sygnale
Typography
  • Smaller Small Medium Big Bigger
  • Default Helvetica Segoe Georgia Times

Ofiarą oszustów padła 41-letnia mieszkanka powiatu kraśnickiego. Kobieta za namową rzekomego pracownika banku zainstalowała program do zdalnego sterowania komputerem. Tym sposobem oszust zaciągnął na jej dane pożyczkę. Kobieta straciła ponad 37 tysięcy złotych.

Do kraśnickiego komisariatu zgłosiła się w czwartek 6 maja 41-latka z powiatu kraśnickiego. Jak poinformowała, 4 maja zadzwonił do niej mężczyzna podający się za pracownika banku. Opowiedział jej, że znany policji mieszkaniec Wrocławia próbował wykonać przelew z jej konta i złożył na nią wniosek o pożyczkę.

Przerażona kobieta usłyszała, że aby zapobiec pożyczce musi zainstalować na telefonie specjalną aplikację w celu zwrotu pieniędzy do banku. Potem została przekierowana do innego rzekomego pracownika banku, który poinstruował ją, jak aplikację instalować i kazał jej podać kod umożliwiający połączenie z nią.

Następnie fałszywy pracownik kazał jej wysyłać wiadomość SMS o różnych treściach na wskazany numer, co też uczyniła. Otrzymała wiadomości zwrotne w których akceptowała kody SMS. Po zalogowaniu na swoje konto w banku, kobieta widziała, że wpłynęły na nie pieniądze z zaciągniętej pożyczki. Następnie mężczyzna kazał jej autoryzować płatności kodem BLIK. 41-latka była przekonana, że zwraca pieniądze z pożyczki do banku. Po wszystkim rozmówca oświadczył, że konto zostanie chwilowo zablokowane. - relacjonuje młodszy aspirant Paweł Cieliczko.

Kilka godzin później zaniepokojona kobieta zadzwoniła na infolinię banku z pytaniem, czy anulowano pożyczkę. Tam dowiedziała się że wypłaty pieniędzy zostały już zrealizowane na terenie Polski i straciła ponad 37 tysięcy złotych zaciągniętej pożyczki oraz część oszczędności.

Mundurowi prowadzą postępowanie w tej sprawie i jednocześnie apelują o rozsądek i rozwagę.

foto ilustracyjne/pixabay